Inne · 3 min czytania
INTERNETOWA MILOSC-historia prawdziwa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To był koniec lata... Znudzona upałem oraz czytaniem smsów od mojego chłopaka którego tak naprawdę nawet nie lubiłam...postanowiłam poznać kogoś na internecie.Używając komunikatora wybrałam kraj -Kanada.. z pośród tysięcy użytkowników wybrałam jednego bez zastanowienia , owszem odpisał ..była to krótka konwersacja która zmierzała ku końcowi..Az wtedy z jego strony padły słowa w języku angielskim "Jesteś polką?" okazało się że on również ma w sobie kilka procent polskiej krwi..ale tylko kilka ;) Od tego momentu zaczęłam się zatracać w internecie... istniały dla mnie tylko chat, smsy, rozmowy a wszystko to właśnie z nim. W głębi serca wiedziałam iż mimo to że tak świetnie nam się rozmawia a on wydaje się kanadyjskim ideałem jak że odmiennym od polskich chłopców z którymi dotychczas miałam do czynienia... jednak wiedziałam że to tylko sen... Przecież nigdy się nie spotkamy... no bo niby jak ? Mimo to nie przejmując się zbytnio czarną wizją nieszczęśliwej internetowej miłości postanowiłam kontynuować tą znajomość. Po kilku tygodniach z jego okienka czatowego przeczytałam słowa od których natychmiastowo dostałam gęsiej skórki... Pytał czy chce się spotkać... zaoferował że mnie odwiedzi.... On z Kanady..leci do Polski.. by zobaczyć mnie... byłam w siódmym niebie..aczkolwiek do końca nie dowierzałam w swoje…