Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 6 min czytania

Interwiew

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Weszła do ciemnego pomieszczenia. Siedział w czarnym fotelu z miękkiej skóry przy starym, mahoniowym biurku. Patrzył na nią tymi przerażająco pustymi oczami. Miała wrażenie, że czyta w jej myślach... - Usiądź, mam do Ciebie kilka pytań, oczekuję szczerych odpowiedzi. - Oczywiście, nie mogę kłamać.. - Pozwolisz, że przejdę od razu do sedna sprawy? - Naturalnie. - Czy byłaś kiedyś zakochana?- zaskoczył ją, jednakże nie dała tego po sobie poznać. Jej myśli odruchowo zaczęły biec zupełnie innym torem niż słowa... „Jego cudowne złote oczy i te malinowe usta, które potrafiły...” - Nie, nie byłam. - Nie tęsknisz za mężczyznami? „Ręce, delikatnie pieszczące moje ciało, usta smakujące każdy jego kawałek...” - Oczywiście, że nie, inaczej po cóż bym tu tkwiła?! - Rozzłościłem Cię. Czy to znaczy, że dotknąłem czułej struny?. Nie umiesz panować nad sobą, to dziwne biorąc pod uwagę miejsce, w jakim się znajdujemy... „Ty śmieciu, jak mogłeś ją wybrać, jak mogłeś mnie porzucić. Nienawidzę Cię, rozumiesz!? Nienawidzę. Przez Ciebie straciłam wazonik od babci. Do tej pory odłamki szkła walają się po całym domu... ” - Przepraszam, mam po prostu donośny głos, ja nigdy się nie denerwuję. - Nie marzysz o rodzinie, dzieciach? „Zbudujemy domek z ogródkiem i będziemy mieli trójkę dzieci, tak mówiłeś... Chciałeś hodować konie... Wiedziałeś jak bardzo je kocham... Prawie tak jak Ciebie...” - Nie, nigdy nie czułam... nie czułam... to znaczy... Życie w związku nigdy mnie nie interesowało. A dzieci to po prostu kupa obowiązków. - Czyli nie należysz do osób na tyle odpowiedzialnych, by mieć dzieci? „Zośka, Ty wariatko! Chcesz nas pozabijać!?” - Nie to miałam na myśli. Nigdy nie zachowywałam się... ”Kotku nie możemy kochać się w muzeum... Ej co Ty robisz do cholery... O Boże Zośka, ludzie patrzą...” impulsywnie, zawsze kieruję się rozumem. Po prostu rola matki mi nie odpowiada. - Jak rodzice zareagowali na Twoją decyzję? „Idiotka! Chcesz zmarnować sobie życie... Nie mam już sił do tej dziewczyny. Stasiu,może ty coś poradzisz...” - Cieszą się moim szczęściem, zawsze tak było. Szczególnie mama doskonale rozumie... „Jeśli to zrobisz wydziedziczę Cię...” moje potrzeby. - Dlaczego zdecydowałaś się przyłączyć do... „tej wielkiej rodziny”? „Nigdy więcej nie dam się nikomu skrzywdzić...” - Serce mnie nakłoniło... - Przecież zawsze kierujesz się rozumem... - Tak, to prawda. Jednakże tym razem to moje serce wskazało mi drogę... „Zosiu skarbie, ból kiedyś minie. Nie podejmuj pochopnych decyzji. Nie wyjdzie Ci to na dobre.” Oczywiście, potem bardzo dobrze przemyślałam wszystko. To miejsce zapewnia mi bezpieczeństwo i... „Jesteś przeklęta! Sprowadzasz pecha na każdego faceta, z którym się widujesz!!!” - I? - I nie tylko mnie. Inni ludzie dzięki

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%