Romans · 5 min czytania
Irys - Tabu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wróciła z klubu o 2.00. Zrzuciła ubranie i na wpółprzytomna weszła pod prysznic. Stojąc nago pod strumieniem chłodnej wody przypominała sobie obrazy z dzisiejszego wieczoru. Piła zbyt mało by być pijaną, ale tak właśnie się czuła. Kręciło się jej w głowie, trzęsły się kolana, język odmawiał posłuszeństwa. Miała wrażenie, że jej ciało jest jak różowa, słodka pianka, która rozpuszcza się na języku i skleja usta. Dostawała takie w dzieciństwie od mamy, kiedy razem chodziły na zakupy. Sięgnęła po mydło i szybko umyła swoje młode ciało. Dzisiaj nie miała ochoty na zabawy. Owinięta w ręcznik, ale wciąż ociekająca wodą przeszła do sypialni i rzuciła się na łóżko. Przykryła się prześcieradłem i patrzyła na smugi światła na suficie, wpadające przez okno z ulicy. Wciągnęła powietrze i zamknęła oczy. Pościel pachniała jego ciałem, chociaż od paru dni nie zagościł w jej sypialni. Przewróciła się na bok usiłując zasnąć, ale powracające obrazy nie pozwalały jej się odprężyć. Po wielu niepokojących minutach wyciągnęła rękę i ujęła czerwoną słuchawkę telefonu. Z zamkniętymi oczami wykręciła pożądany numer. Jej palce zbyt dobrze go znały, bezbłędnie trafiały w odpowiednie miejsca, jakby pod wpływem częstotliwości wybierania tego numeru na klawiaturze pozostały niewidzialne ślady, delikatne wgłębienia wyczuwalne opuszkami palców. Przyłożyła słuchawkę do ucha i czekała na sygnał, a raczej na niego. W końcu usłyszała jego głos – niski, męski, wypowiadający nagraną formułkę, którą znała już na pamięć, „...pozostaw wiadomość po sygnale.” Jak zwykle nie odbierał telefonu – „może znów nie nocuje u siebie”. - Cześć. Jest 3.00, co pewnie wiesz, niedawno wróciłam do domu i... I... Dobra, nie wiem po co do ciebie zadzwoniłam, ale musiałam. Nie mogę spać, za dużo myślę i wiesz co? Uświadomiłam sobie, że tak naprawdę się nie znamy, nie wiemy o sobie nic. Ty znasz na pamięć alfabet mojego ciała, potrafię powiedzieć Ci o nim wszystko, ale ciągle nie wiesz nic o mojej duszy. Nie wiesz co robię w pochmurne dni i jaki kolor skarpetek lubię. Nie znasz tytułu ulubionej książki, filmu, piosenki, nazwy zespołu. Nie wiesz, co chciałabym robić w życiu, jakie są moje cele.…