Irys - Tabu
"Uświadomiłam sobie, że tak naprawdę się nie znamy, nie wiemy o sobie nic. Ty znasz na pamięć alfabet mojego ciała, potrafię powiedzieć Ci o nim wszystko, ale ciągle nie wiesz nic o mojej duszy."
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wróciła z klubu o 2.00. Zrzuciła ubranie i na wpółprzytomna weszła pod prysznic. Stojąc nago pod strumieniem chłodnej wody przypominała sobie obrazy z dzisiejszego wieczoru. Piła zbyt mało by być pijaną, ale tak właśnie się czuła. Kręciło się jej w głowie, trzęsły się kolana, język odmawiał posłuszeństwa. Miała wrażenie, że jej ciało jest jak różowa, słodka pianka, która rozpuszcza się na języku i skleja usta. Dostawała takie w dzieciństwie od mamy, kiedy razem chodziły na zakupy. Sięgnęła po mydło i szybko umyła swoje młode ciało. Dzisiaj nie miała ochoty na zabawy. Owinięta w ręcznik, ale wciąż ociekająca wodą przeszła do sypialni i rzuciła się na łóżko. Przykryła się prześcieradłem i patrzyła na smugi światła na suficie, wpadające przez okno z ulicy. Wciągnęła powietrze i zamknęła oczy. Pościel pachniała jego ciałem, chociaż od paru dni nie zagościł w jej sypialni. Przewróciła się na bok usiłując zasnąć, ale powracające obrazy nie pozwalały jej się odprężyć. Po wielu niepokojących minutach wyciągnęła rękę i ujęła czerwoną słuchawkę telefonu. Z zamkniętymi oczami wykręciła pożądany numer. Jej palce zbyt dobrze go znały, bezbłędnie trafiały w odpowiednie miejsca, jakby pod wpływem częstotliwości wybierania tego numeru na klawiaturze pozostały niewidzialne ślady, delikatne wgłębienia wyczuwalne opuszkami palców. Przyłożyła słuchawkę do ucha i czekała na sygnał, a raczej na niego. W końcu usłyszała jego głos – niski, męski, wypowiadający nagraną formułkę, którą znała już na pamięć, „...pozostaw wiadomość po sygnale.” Jak zwykle nie odbierał telefonu – „może znów nie nocuje u siebie”. - Cześć. Jest 3.00, co pewnie wiesz, niedawno wróciłam do domu i... I... Dobra, nie wiem po co do ciebie zadzwoniłam, ale musiałam. Nie mogę spać, za dużo myślę i wiesz co? Uświadomiłam sobie, że tak naprawdę się nie znamy, nie wiemy o sobie nic. Ty znasz na pamięć alfabet mojego ciała, potrafię powiedzieć Ci o nim wszystko, ale ciągle nie wiesz nic o mojej duszy. Nie wiesz co robię w pochmurne dni i jaki kolor skarpetek lubię. Nie znasz tytułu ulubionej książki, filmu, piosenki, nazwy zespołu. Nie wiesz, co chciałabym robić w życiu, jakie są moje cele.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Abegeniel
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…