Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Opowiadania.pl · 3 min czytania

Jak każda inna

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Była jak każda inna, a nawet gorsza. Przynajmniej tak uważał ON. Jak wiele razy słyszała: -Nic nie znaczysz! -Jesteś beznadziejna! -Po co się urodziłaś?! -Ciesz się, że zgodziłem się wyjść za ciebie! Tak właśnie mówił: „ciebie”, ona dostrzegała, iż tam jest mała literka. Czuła to, wiedziała, że według NIEGO jest nikim, totalne zero. Sama zaczynała tak myśleć…

Spojrzała w lustro. Patrzyła… Patrzyła… Patrzyła… Mogła sobie na to pozwolić- JEGO nie było w domu. Wyjechał do kochanki. Sam jej powiedział. Kiedyś (3 tygodnie temu!) przynajmniej starał się to ukrywać. Teraz już nie. Patrzyła dalej. Nie mogła uwierzyć, że jeszcze 2 miesiące wcześniej uważała siebie za ładną. Myślała, że te długie czarne włosy są piękne, dodają jej uroku. Teraz zauważyła, iż tylko ją szpecą. Nie mogła na to patrzeć. Odwróciła wzrok… Jej spojrzenie padło na nożyczki. „Tak”- pomyślała. Sięgnęła po nie ręką. Szybko, nawet nie patrząc w lustro ścięła włosy. Wokół niej powstało czarne koło… Zemdlała.

Po jakimś czasie odzyskała przytomność. Jej wzrok powędrował do lustra. „Wyglądam jeszcze gorzej. Co ON powie?”- pomyślała. Poszła do garderoby. JEGO garderoby. Ona nie miała własnej, jej starczała mała szafka, nie posiadała wiele ubrań. Przecież nigdzie nie wychodziła, ON jej nie zabierał na przyjęcie, bankiety. Mówił, że by mu tylko wstyd przyniosła. Na półce ujrzała czarną czapkę z daszkiem. Wzięła ją. Udała się do pokoju z lustrem. Przymierzyła czapkę. Wyglądała troszkę lepiej. „Co ON…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%