Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 8 min czytania

Jak spadająca Gwiazda

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak spadająca gwiazda -Hej! –ktoś na mnie krzyknął ,obróciłem głowę w lewo i ujrzałem że to jakiś pijaczek mnie woła i właśnie zaczął machać do mnie ręką żebym do niego podszedł. Pomyślałem że to kolejny żul który chce wyciągnąć pieniądze na wino albo jakiś inny tani alkohol ,więc zignorowałem go i chciałem pójść dalej gdy znowu usłyszałem. -Hej proszę pana mogę prosić pana na słówko ?? -nie mam czasu śpieszę się- odburknąłem -Proszę pana na słówko, nie zajmę panu dużo czasu Żul nie dawał za wygraną ,pomyślałem „a co mi tam” i podszedłem do niego. Wyglądał gorzej niż przeciętny pijaczyna , mógł mieć maksymalnie 50 lat ale wyglądał na znacznie starszego, jego zniszczona twarz pełna zmarszczek i blizn pokazywała że ten człowiek musiał w życiu dużo przejść , Jego długie siwe włosy sterczały w inną stronę przez co wyglądał jak bezdomny Albert Einstein, z tym że on miał jeszcze długą brodę która w odróżnieniu od jego włosów gdzie nie gdzie była czarnego koloru. -O co chodzi??- zapytałem -Proszę pana chciałbym pana zapytać czy nie miał by pan pożyczyć 10 zł obiecuje że oddam jutro. Choć zdziwiłem się że odzywał się do mnie na „pan” i powiedział „pożyczyć” zamiast „daj pan” lub „szef poratuje” jak to mają w zwyczaju ludzie jego pokroju to nadal sądziłem że te pieniądze są mu potrzebne na tanie wino. -O Nie,nie ma mowy wziął byś się za prace to byś miał na wino i na fajki by ci zostało- odpowiedziałem -Ale ja nie potrzebuje na wino ani na papierosy ja nie jestem jak inni. -Jak nie na wino to na co niby chcesz ?? -Ma pan czas?? –spytał mnie menel -trochę,nie za dużo -no dobrze,widzę jak na mnie pan patrzy wiec coś panu powiem o Sobie, nie zajmie to dużo czasu a i pan może zmieni zdanie co do tej pożyczki. Żul wyjął z kieszeni swojej zniszczonej marynarki zdjęcie i pokazał mi je -Widzi pan To ja , moja żona i syn – Na zdjęciu zobaczyłem wysokiego młodego mężczyznę ubranego w elegancki garnitur,obok niego stała niska ,drobna bardzo atrakcyjna kobieta która trzymała malutkie dziecko. -Niemożliwe –spojrzałem na mężczyznę i stwierdziłem że ten zniszczony, brudny garnitur mógłby być tym samym w który jest ubrany facet ze zdjęcia . -Widzi pan nie zawsze mieszkałem na ulicy .Kiedyś dawno temu miałem rodzinę , dom i przyjaciół.Wiem ze ciężko w to uwierzyć ale skończyłem nawet studia. -To jakim cudem trafiłeś tutaj –spytałem zdziwiony -Widzi pan tak to bywa w życiu jak się wybiera nieodpowiednie ścieżki -To nie możliwe że można się aż tak stoczyć- krzyknąłem na tego faceta mimo że tego nie zamierzałem. -Heh widzi pan jednak możliwe proszę posłuchać. Żul zaczął opowiadać schrypiałym głosem -Przyszedłem na świat 55 lat temu ,pochodziłem z bardzo ubogiej ale uczciwej rodziny,gdzie zasady i wartości moralne były warte więcej niż pieniądze. Jak już wspomniałem w domu nigdy się nie przelewało wiec gdy skończyłem 16 lat zacząłem grać w piłkę , już dawno słyszałem od ludzi że mam talent do tego, wiec poszedłem na trening lokalnej drużyny i już po 10 minutach trener powiedział ze jestem w drużynie . Po trzech miesiącach gry w juniorach zaoferowano mi profesjonalny kontrakt i grałem w pierwszej drużynie. Choć Matka zawsze mi mówiła ze lepiej by było gdybym rzucił szkołę i sport i wziął się do prawdziwej pracy,ja jednak uczyłem się i grałem dalej.Po dwóch latach gry w tym klubiku przyjechał pewien trener i powiedziano mi że będę grał w jednym z najlepszych klubów w lidze .Bardzo się cieszyłem z tego powodu bo i pieniądze bym zarabiał dużo większe i udowodnił bym matce że ze sportu można wyżyć .Jednak los chciał inaczej na dwa dni przed moim

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%