Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Jak to Ryba zeszła na ziemię...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Opowiadanie pt. Istota o nazwie ,,Master Ryba” atakuje i terroryzuje ludzkość.

Pewnego sierpniowego wieczoru byłem świadkiem przybycia na ziemię istoty, która przybyła na naszą planetę w celu zniszczenia świata. W niezwykle przypadkowy sposób, ja – Maltaethirion, Gilburg i Flavis powstrzymaliśmy ją od zrealizowania jej planu zniszczenia.

Jak co dzień spotkałem się po szkole z Gilburgiem i Flavisem, żeby pójść do miejsca gdzie rozgrywaliśmy nasze sesje ,,Warhammera”. Wszystko jak zawsze było normalne, dopóki Flavis nie zauważył na ziemi podejrzanie wyglądającego kawałka metalu, w kształcie strusiego jaja. - Ooo, co to? – zdziwiony zapytał swych towarzyszy. - Wygląda jak strusie jajo… - powiedział równie zdezorientowany Gilburg. - A ja myślę, że to ma jakiś związek z tym – chyba jako jedyny leżący zauważyłem obok ,,jaja” kokon. Pokazałem go reszcie. - Ooo, a co to jest takiego? - Flavis wyglądał na jeszcze bardziej ogłupiałego niż wtedy, gdy zobaczył ,,jajo”. - Super… - wysłowił się Gilburg. - No to chyba mamy do czynienia z jakimś niezidentyfikowanym zwierzęciem, lub jeszcze lepiej – kosmitą. - Flavis zauważył ledwo dostrzegalny błysk w moich oczach – Gilburg, weź kokon i ,,jajo” przyjrzymy się temu bliżej. Poszliśmy wtedy do naszej ,,bazy” na drzewie, obejrzeć znalezione rzeczy, nieświadomi tego co właśnie zabraliśmy z trawnika. Gdy dotarliśmy do drzewa, szybko weszliśmy po drabinie i zaczęliśmy oglądać nasze znalezisko. Wtedy Gilburg usłyszał głos swojej mamy. - -- Chodźcie tu chłopcy, nie uwierzycie, co właśnie powiedzieli w radiu! Na pewno was to…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%