Wróć do katalogu

Jak to Ryba zeszła na ziemię...

No co tu opisywac, tylk oczytać ;D

Illidian, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Opowiadanie pt. Istota o nazwie ,,Master Ryba” atakuje i terroryzuje ludzkość.

Pewnego sierpniowego wieczoru byłem świadkiem przybycia na ziemię istoty, która przybyła na naszą planetę w celu zniszczenia świata. W niezwykle przypadkowy sposób, ja – Maltaethirion, Gilburg i Flavis powstrzymaliśmy ją od zrealizowania jej planu zniszczenia.

Jak co dzień spotkałem się po szkole z Gilburgiem i Flavisem, żeby pójść do miejsca gdzie rozgrywaliśmy nasze sesje ,,Warhammera”. Wszystko jak zawsze było normalne, dopóki Flavis nie zauważył na ziemi podejrzanie wyglądającego kawałka metalu, w kształcie strusiego jaja. - Ooo, co to? – zdziwiony zapytał swych towarzyszy. - Wygląda jak strusie jajo… - powiedział równie zdezorientowany Gilburg. - A ja myślę, że to ma jakiś związek z tym – chyba jako jedyny leżący zauważyłem obok ,,jaja” kokon. Pokazałem go reszcie. - Ooo, a co to jest takiego? - Flavis wyglądał na jeszcze bardziej ogłupiałego niż wtedy, gdy zobaczył ,,jajo”. - Super… - wysłowił się Gilburg. - No to chyba mamy do czynienia z jakimś niezidentyfikowanym zwierzęciem, lub jeszcze lepiej – kosmitą. - Flavis zauważył ledwo dostrzegalny błysk w moich oczach – Gilburg, weź kokon i ,,jajo” przyjrzymy się temu bliżej. Poszliśmy wtedy do naszej ,,bazy” na drzewie, obejrzeć znalezione rzeczy, nieświadomi tego co właśnie zabraliśmy z trawnika. Gdy dotarliśmy do drzewa, szybko weszliśmy po drabinie i zaczęliśmy oglądać nasze znalezisko. Wtedy Gilburg usłyszał głos swojej mamy. - -- Chodźcie tu chłopcy, nie uwierzycie, co właśnie powiedzieli w radiu! Na pewno was to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych