Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

jaka madrosc mozna usłyszec w tykajacym zegarze

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czasem czuła, że ma dość po prostu otaczająca ją rzeczywistość zdawało się dobijała ją całkowicie a wtedy miała dość wszystkiego i wszystkich a przede wszystkim siebie samej- denerwowało ją wtedy w sobie to co na co dzień skrzętnie ukrywała pod maską uśmiechu, radości- czekała na cud zamiast sama go czynić- nie dostrzegała tego , że sama codziennie czyni cuda z ludźmi, że dla niektórych jest po prostu całym światem...dziwnie czuła się po wieczornym spotkaniu z nim- był inny, milczący ale i ona nie była dziś zbyt rozmowna- jakoś tak wyszło.... odkąd on poznał Izę zachowywał się inaczej- to ja drażniło i denerwowało, nie był już jej. Pod świadomie stał się niewolnikiem kobiety którą widział kilka razy w życiu- zauroczył się?- być może- długo odpędzał myśli o najlepszej przyjaciółce swojej dziewczyny tyle, że coś było nie tak bo to nie ona zaprzątała jego głowę nie to co jej dzisiaj było, dlaczego płakała jak wychodziła- ona wiedziała i był jej gorzej niż źle, czuła się jak szmata, czuła się wykorzystana, brudna. Płakała całą noc.....wiedziała, że nie podda się i nie odda go bez walki . - przecież ona mnie nie zdradzi, obiecałyśmy sobie, że żaden facet nas nie rozdzieli...- to nie może być prawda, to jakiś koszmar tylko dlaczego ten ból jest tak rzeczywisty?- myślała...- co zrobiłam źle, gdzie popełniłam błąd- to pytanie zadawała sobie co najmniej tysiąc tamtejszej nocy która wydawała się dla niej wiecznością. Teraz juz wiedziała, że to wszystko było nic nie warte... cały rok obietnic które teraz przestaną istnieć a może łudzi się , może dla niego przestały istnieć już wcześniej, może teraz Iza to dobry pretekst? Popadła w paranoję, zaparzyła kawę, siedziała w cienkiej piżamie bez kapci w zimnej kuchni... czuła, że powoli sen bierze nad nią górę –około czwartej zaczęła myśleć trzeźwo- zawsze przesadzała i tragizowała ale tym razem czuła, że ma nad czym ... uspokoiła się, wzięła głęboki oddech i zaczęła analizować – czynność od której powinna rozpocząć dzisiejszą noc... - NIE!!- uświadomiła sobie- tak nie może być wszystko się wyjaśni, zobaczy się z nim, porozmawia z nią wyjaśni ... -tak tylko spokojnie i juz nie płakać....- poczym kolejna partia łez oblała jej policzki... czuła się słaba i nie wiedziała co ze sobą zrobić... wzięła telefon do ręki,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%