jaka madrosc mozna usłyszec w tykajacym zegarze
wirszulaCzasem czuła, że ma dość po prostu otaczająca ją rzeczywistość zdawało się dobijała ją całkowicie a wtedy miała dość wszystkiego i wszystkich a przede wszystkim siebie samej- denerwowało ją wtedy w sobie to co na co dzień skrzętnie ukrywała pod maską uśmiechu, radości- czekała na cud zamiast sama go czynić- nie dostrzegała tego , że sama codziennie czyni cuda z ludźmi, że dla niektórych jest po prostu całym światem...dziwnie czuła się po wieczornym spotkaniu z nim- był inny, milczący ale i ona nie była dziś zbyt rozmowna- jakoś tak wyszło....