Kryminał · 3 min czytania
Jan cz.1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jego przemoczone ubrania nie zdawaly sie go interesowac,jego zatopiony samochod w tym malym jeziorku-rowniez go nie interesowal.Mozna by pomyslec-ze nie jest przytomny umyslowo-blad,zdawal sobie sprawe ze swoich czynow-de facto,mial w koncu z gory juz ulozony plan dzialania,wiec nie bylo mowy-o niepoczytalnosci. Byla juz noc,ciemnosc ogarnela przydrozny lasek,male bajorko cicho falowalo po utopionym tuz przed chwila autem.Wstal.podszedl do duzego konaru powalonego drzewa-wlozyl tam swoja dlon,zaczal grzebac.Po paru chwilach udalo mu sie wyciagnac dosc pokaznie wypchany plecak(ktory sam wczesniej tam umiescil).Zawartosc plecaka zawierala najbardziej mu teraz potrzebne rzeczy:ubranie,bielizne,pieniadze,nowy dowod(slono kosztowal-ale udalo mu sie go zdobyc)i co najwazniejsze kluczyki do niedaleko zaparkowanego auta. Zaczal sie spokojnie przebierac,cala adrenalina ostatnich paru chwil,zaczela sie szybko ulatniac,jego oddech znow byl miarowy,puls wracal do normy,juz sie nie pocil.Zmoczone ciuchy,schowal do tego samego pnia drzewa-skad wyciagnal plecak.Gdy sie juz ubral w nowe odzienie i pochowal zawartosc torby do kieszeni,na spokojnie zapali sobie papierosa.Dym harmonijnie,majestatycznie unosil sie w powietrzu.Jan miarowym,spokojnym krokiem kierowal sie w strone czekajacego na niego auta.Nie spieszyl sie.Juz nie musial.Nawet sie nie bal.Byl wolny. Opuszczony lasek i bajorko,powrocilo do swej naturalnej ciszy-jakby…