psychologia · 6 min czytania
Jan Polak-mini rozdzial I "Wspomnienia"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dziś znowu z rana była u nas milicja.Przeszukiwali cały dom w w poszukiwaniu "urojonych" dowodów.Tydzień wcześniej babcia słyszała jak ksiądz w kościele ostrzegał że władza szykuje "czystke" wśród katolików mieszkających w Nowogródku.Na szczęscie babuni udało się w ostatniej chwili schować w piwniczce obraz Maryi czestochowskiej i świete obrazki.KGB natretnie szuka spisku u nas w mieście. Nękają zwłaszcza takich jak mój tata,członków PZPB.Tutaj w Nowogródku wyjątkowo nas cisną.Widocznie Łukaszenka coś przeczuwa że planujemy marsz niepodległościowy w Minsku.Wybory już tuż tuż.Wodz chce sie zabezpieczyć i pozamykać wszystkich konkurentów.Ostatnio zacieśnił pakt ZBIR.Teraz rosyjskie czołgi za oknami to codziennosc.Nasza Białoruś chyba nigdy nie będzie już suwerenna.Inne byłe republiki ZSRR potrafiły odnalezc swoją tozsamosc narodowa,ale u nas to cos takiego to niemozliwe.Ludzie są zastraszeni i pokorni.Mówi sie ze Białorusini to najbardziej pokorny narod na swiecie.Mozna to zobaczyc namacalnie gdy Łukaszenka pcha nas jawie w ręce Moskwy. a przecietny obywatel boi sie jakkolwiek zareagować.Putin poczul sie tak pewnie ze wysunąl prezydentowi propozycje właczenie naszego kraju jako kolejnej guberni rosyjskiej.Tak sie nasz wódz wystraszyl ze odskoczyl od "cara" jak oparzony.Takie błachostki a cieszą.Umilają nam te szare,biedne zycie za 100 dol. miesiecznie.Niektore matki za taką "fortune" muszą wyzywic czasem nawet 6 osobową gromadke dzieci. Brrr!Na samą myśl tamtych lat robi mi sie niedobrze i pusto w brzuchu. Teraz pracuje w kołchozie u baora.Wyciagam tam naprawde niezlą kase. Póki byłem posluszny systemowi dawali nawet spore podwyzki.Ale od kiedy uczestniczyłem w strajkach w Mińsku po zatrzymaniu mnie przez milicje kiedy wyszedlem i wrocilem zastalem pusty i zdemolowany dom.Kiedy poszedlem zapytac mojego kierownika czy czegos nie slyszal on powiedzial mi ze juz u niego nie pracuje i ze mam sie tu wiecej nie pokazywac.Rodzina znalazla sie po miesiacu wyposzczona i skrajnie wykończona przesłuchaniami.Taki to już żywot u nas na Białorusi. Ale ja swoją wręcz obsesyją rusofobią jestem niewielkim wyjątkiem. Tak naprawde poza naszym towarzystwem nikt tak naprawde nie chce zmian na demokracje.Wszyscy a zwłaszcza starsi ludzie tęsknią za "sielskimi" wedlug nich czasami radzieckimi.Na potwierdzenie moich słów mogę przytoczyć niedawną wizytę w naszym domu.Stary Serewenka serdeczny przyjaciel dziadka Stanisława pomimo ze ich poglądy stoja po skrajnie przeciwnych barykadach.Ów Serwenka,weteran wojny w Afganistanie ,chwalił sie ile on to nie ma orderów poradzieckich. Jedne wieksze drugie miejsze ale wszystkie dla niego równie ważne, bo podarowane