Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

kultura · 4 min czytania

Jeden dzień u Sedziego w Soplicowie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nareszcie spełniło sie moje marzenie. Zostałam zaproszona przez Telimene do gospodarstwa w Soplicowie. Niewiele po tym btłam juz na miejscu. Na niewielkim pogórku, otoczonym brzoowym gajem, stał piękny dwór szlachecki. W poblizu znajdowała się wielka stodoła aż po dach wypełniona sianem. Obok niej stały poukładane stogi zboza. Wszystko wskazywało na to, ze okolica jest bogata i uordzajna w plony. Weszłam przez otwartą brame. Na progu dostrzegła wyczekujacych mojego przyjazdu Telimene i tadeusza. Przywitali mnie bardzo miło i zaprosili do srodka. Tam juz czekała na nas poranna uczta. Gdy tylko weszłam od razu rzucił mi się w oczy starannie nakryty stół, z rozmaitymi specjalonsciami. W całej izbie pachniało przepysznym jedzeniem. Usiadłam wygodnie przy stole i zajadałam sie wspaniałym twarogami i pieczeniami. Zas po sniadaniu podano mi wysmienitą kawę , przygotowaną prze kobiete zwaną "kawiarką". Po południu telimena wraz z Sędzią zaproponowali nam ,że zabiorą mnie i parę innych osób na grzybobranie. Aby sie do niego przygotować udałam się do mojego pokoju. Kedy do niego weszłam ujrzałam jakby nowy swiat. Pokój był udekorowany w starym stulu. Dominował w nim kolor brazowy. Przez małe okienko mozna było zobaczyć piekna przyrodę. Ogródek, który tam sie znajdował był w przepieknych koloroach. Nagle mój wzrok przykuł dziwny strój leżacy a moim łożku. Usłyszałam wtenczas pukanie do drzwi i głos, który zza nich dobiegał: - Panienko Karolino! - Tak, Sędzio! - Tu na Twoim łóżku leży strój dla Ciebie. - A z jakiej okazji mam go włozyć?- spytałam - Ma go panienka włozyć na grzybobranie. - A czemuz? - Ponieważ taki jest zwyczaj. - Dobrze załozę. Gdy tylko Sędzia zamknał drzwi, ja zaraz zaczełam sie przebierać. Kiedy podnisłam…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Jeden dzień u Sedziego w Soplicowie — czytnik · opowiadania