Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Jezioro czasu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Było miło. Grill, piwo, muzyka, piwo, wódka, gra w chińczyka, druga wódka, telewizja, trochę wina i wtedy porzygałem się i straciłem przytomność, a kiedy się obudziłem, byłem już tu.

Tu jest kraina, w której czas nie płynie, tylko stoi w akwenie, co najwyżej falując raz w tę, raz w tamtą stronę. Czasem na taflę upadnie jakiś liść i wtedy męczy mnie poczucie winy sprzed dziesięciu lat, za to że nie zjadłem kanapek mamy na wycieczce szkolnej, tylko wyrzuciłem do śmieci, a ona przecież trudziła się żeby je dla mnie zrobić. Ale to nic, to tylko jeden liść na powierzchni, w końcu wyniesie go na brzeg i będzie w porządku. Gorzej jak ptak narobi, a raz nawet wdepnąłem brudnym buciorem.

Zwykle leżę na brzegu i odczuwam to, co fala naniesie obok mnie - krótkie, choć rozwleczone momenty, jakby nieruchome obrazy albo zapętlony film, na których jest wino. Bez kobiet i śpiewu, głównie wino. Za garażem, w parku, w starym domu za parkiem, na koncercie w innym parku. Czasem piwo. Takie miłe chwile, w których wiedziało się czemu jest się nieszczęśliwym, ale myślało się, że się tego nie lubi, no i się myliło. Tyle różnych czynności, sprzecznych emocji, a jeden wspólny mianownik - się, czyli ja. Czasem są inni, jest Karol Studnicki, co to chciał się zabijać z miłości, jest Dziwka o zapomnianym kolorze oczu, jest Kakin, ale on to takie nijakie, rozlazłe coś. To kumple moi, nie wszyscy prawdziwi, ale z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Jezioro czasu — czytnik · opowiadania