Przyjaźń · 4 min czytania
Judyta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział I
Judyta siedziała sobie jak zwykle przed kompem i rozmyślała nad sensem życia. Kilka miesięcy wcześniej stała się sierotą, już od dawna szukała miłości, a na dodatek nie mogła skupić się na nauce, a od września będzie w klasie maturalnej. Od tego roku zależało jej całe życie. Zastanawiała się też, gdzie chce udać się na studia. Jej marzeniem była szkoła teatralna, lecz nie miała odwagi złożyć tam papierów. Rozmyślała też nad pójściem do jakiejś szkoły bankowej lub ekonomicznej. Nagle usłyszała głos z kuchni. To babcia wołała ją na śniadanie. Wyłączyła komputer, niezdarnie się uczesała i schodami na dół zeszła do kuchni. Kuchnia była przestronna, czysta,a meble błękitne. Przy stole siedział dziadek przegryzając grzanki i czytając poranną gazetę. Nie zauważył nawet wejścia wnuczki. -Cześć wnusiu- powiedziała ciepło babcia.- Jak Ci się spało? Judyta nawet nie odpowiedziała. Od śmierci rodziców stała się zimna i niemiła dla innych ludzi. Czuła, że cały świat odebrał jej najbliższych. Babcia nie miała do niej pretensji, jednak też czuła nadal ból po stracie swojej córki, a matki Judyty. Czuła się też odpowiedzialna za swoją jedyną wnuczkę, lecz nie wiedziała jak może jej pomóc. Po śniadaniu Judyta poczuła nadprzyrodzoną chęć spotkania się z rodzicami, zwłaszcza z matką, z którą dogadywała się najlepiej. Prędko założyła coś na siebie i bez słowa wyszła z domu. Na zewnątrz było chłodno, czuć było już nadchodzącą jesień. Spojrzała się jeszcze za siebie i zauważyła piękny dom, który przypominał jej dni spędzone razem z rodzicami. Szybko odwróciła się, zanim do oczu naszły jej łzy. Jeszcze chwilę musiała głęboko pooddychać, nim wyszła z pięknego, lecz niezbyt kolorowego już ogrodu. Cmentarz wydawał się jej głuchy