Wróć do katalogu

Judyta

Historia dziewczyny, która straciła swoich rodziców. Teraz próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości

dawid1989, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział I

Judyta siedziała sobie jak zwykle przed kompem i rozmyślała nad sensem życia. Kilka miesięcy wcześniej stała się sierotą, już od dawna szukała miłości, a na dodatek nie mogła skupić się na nauce, a od września będzie w klasie maturalnej. Od tego roku zależało jej całe życie. Zastanawiała się też, gdzie chce udać się na studia. Jej marzeniem była szkoła teatralna, lecz nie miała odwagi złożyć tam papierów. Rozmyślała też nad pójściem do jakiejś szkoły bankowej lub ekonomicznej. Nagle usłyszała głos z kuchni. To babcia wołała ją na śniadanie. Wyłączyła komputer, niezdarnie się uczesała i schodami na dół zeszła do kuchni. Kuchnia była przestronna, czysta,a meble błękitne. Przy stole siedział dziadek przegryzając grzanki i czytając poranną gazetę. Nie zauważył nawet wejścia wnuczki. -Cześć wnusiu- powiedziała ciepło babcia.- Jak Ci się spało? Judyta nawet nie odpowiedziała. Od śmierci rodziców stała się zimna i niemiła dla innych ludzi. Czuła, że cały świat odebrał jej najbliższych. Babcia nie miała do niej pretensji, jednak też czuła nadal ból po stracie swojej córki, a matki Judyty. Czuła się też odpowiedzialna za swoją jedyną wnuczkę, lecz nie wiedziała jak może jej pomóc. Po śniadaniu Judyta poczuła nadprzyrodzoną chęć spotkania się z rodzicami, zwłaszcza z matką, z którą dogadywała się najlepiej. Prędko założyła coś na siebie i bez słowa wyszła z domu. Na zewnątrz było chłodno, czuć było już nadchodzącą jesień. Spojrzała się jeszcze za siebie i zauważyła piękny dom, który przypominał jej dni spędzone razem z rodzicami. Szybko odwróciła się, zanim do oczu naszły jej łzy. Jeszcze chwilę musiała głęboko pooddychać, nim wyszła z pięknego, lecz niezbyt kolorowego już ogrodu. Cmentarz wydawał się jej głuchy

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych