Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Kim jesteś?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Niedawno straciłem prace. Byłem szefem jednego z działów pewnej znanej gazety. Sam odszedłem. Nie mogłem już znieść tego codziennego pośpiechu. Kiedy biegnie się zbyt szybko, można bardzo łatwo stracić drogę. Doświadczyłem tego, ale wiedziałem kiedy powiedzieć 'NIE'. Od tego czasu siedziałem w domu, oglądałem telewizję, czytałem książki, ćwiczyłem, spałem, wstawałem i znów od nowa. Męcząc się, zastanawiałem się wielokrotnie, czy bardziej uciekam przed tym, co było, czy też gonię własne, znikające za zakrętem szczęście. Kiedy ćwiczyłem zapominałem o własnych wątpliwościach i strachu. Starałem sie unikać własnych myśli. Chciałem żyć z dnia na dzień, żyć tak by nie wyrządzić nikomu krzywdy. Liczyło się oddalanie od mojego własnego świata. Jednak w końcu i mnie nachodziły myśli 'Kim jestem?' tak strasznie bałem się na nie odpowiadać. Wiedziałem kim jestem, marnym prochem na wietrze, ulotną chwilą, osobą, o której nikt nie będzie pamiętać. Świat stał się dla takich ludzi jak ja nieprzyjazny, nieprzystępny, szary. Ja nic nie znaczyłem. Oddychałem, jadłem, trenowałem, spałem, ale tak naprawdę nie żyłem. Nie żyłem jak prawdziwy człowiek, nie chciałem myśleć. Mój świat stał się ogródkiem z płotem wielkości pokoju, podlewany z czułością może i ładnie wyglądał, ale trzeba było w końcu wyjść i otworzyć oczy na prawdę. Złapałem świeże powietrze, mój organizm nieprzyzwyczajony do tego, zaczął się ksztusić. Wiedziałem, że początki zawsze są trudne, więc tym razem postanowiłem nie poddać się tak łatwo. Ubrałem buty i niezrażony zimnym porankiem przeskoczyłem swoje małe więzienie i pobiegłem przed siebie. Chciałem w końcu dowiedzieć się kim jestem naprawdę i po co jestem. Świat nagle wydał mi się barwny, soczysta zieleń traw kontrastowała z lekkim

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kim jesteś? — czytnik · opowiadania