Aktualności · 4 min czytania
Klasy, stany ... A wszystkim rządzi kasa ...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dawne czasy odeszły w niepamięć. Wszystkie granice wyznaczone przez przeszłość, zatarły się dawno temu. Ale czy do końca?
Społeczeństwo, niegdyś podzielone było na stany. Głównie: duchowieństwo, arystokratyczną szlachtę i chłopów. Tutaj jednak nie popiszę się dokładnością, bo takich poszczególnych grupek wyróżniających się w państwie było niewątpliwie więcej. Jeśli spojrzeć na dzisiejszą sytuacje w kraju, nic wiele się nie zmieniło. Oligarchia trzyma władze i dysponuje swoją wyższością na szeroką skale. Tak, tak, wiem ze można stać się kimś będąc nikim, ale to w dalszym ciągu tylko garstka ludzi, którym los podał tego upragnionego asa. W kwestii ‘masz pieniądze- masz władzę’, niestety nie zmieniło się nic.
Korupcja. Ten termin i jego znaczenie, znają już przedszkolaki. Powszechność tego słowa równa się ze słowem praworządność czy sprawiedliwość. Jednak w przeciwieństwie do nich nie jest fikcją. Być może demonizuję sytuację moralną ludzi, ale jeśli łapówkarstwo dzieje się na porządku dziennym, to trudno mówić, że jest pięknie i kolorowo, a wszyscy Polacy to bracia nie zważający na klasy majątkowe.
Żenującą przesadą, jest korupcja kwitnąca w szpitalach. Ileż to razy ludzie, którzy tak naprawdę chcą wyjść z choroby muszą zamachać kopertą przed nosem lekarza. Dopiero wtedy, łaskawy pan doktor poważnie podchodzi do jak najszybszego powrotu do zdrowia pacjenta. A wtedy i wolne łóżko się znajdzie, nawet jeśli pół godziny wcześniej, usłyszało się: „Przykro mi, w tej chwili nie mamy wolnych łóżek, proszę czekać”. Pielęgniarka za kawkę czy czekoladki robi się taka jakaś milsza i bardziej ludzka. Nie lubię być wulgarna i być może nie będzie to kulturalne, ale leczenie i pomoc chorym jest zasranym obowiązkiem zarówno lekarzy…