Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

kariera · 4 min czytania

Kolacja we czworo

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pierwsza delegacja do Francji miała być bardzo merytoryczna choć z elementami społecznymi – nawiązanie relacji z French teamem było ważne. Core zespołu Controllingowego: Michał, Marcelina, Ignacy i Maria byli na lotnisku z 5:00 rano, na godzine przed wylotem. Nieco zaspani, ale zwarci i gotowi na wyjazd. Przesiadka we Frankfurcie, tam obowiązkowo kawa i ciastko w Starbucksie. O 13:30 byli w Nantes. Tego dnia nie było przewidzianych spotkań z Francuzami, miały zacząć się następnego dnia rano. Po zainstalowaniu się w hotelu „Le Parisien” każdy chciał trochę odpocząć. Michał swoim zwyczajem poszedł na mały rekonesans. Ratusz, katedra, średniowieczne mury miasta – to wszystko widział już dziesiątki razy. Jednak spacer to dobra rzecz. A w to miejsce jeszcze nie raz bedzie trzeba się udać. Około 18 był czas na zasłużoną kolację po długim dniu – musieli wstać o 4 rano. Nastroje były dobre, wszyscy odczuwali entuzjazm rozpoczynającej się przygody. Serwowano sery i lokalne wino – cała butelka na cztery osoby – a de facto na 2, bo Ignacy nie pił, a Maria odmówiła. Marcelina pomyślała, że to nietypowe, gdyż wcześniej kilka razy były razem na drinku. Może jednak zdecydowali się na powiększenie rodziny...? Zachowała tę myśl dla siebie. Michał i Marcelina usiedli obok siebie niby przypadkiem. – Powiesisz moją torebkę na wieszaku? – poprosiła kolegę, mrugając do niego zalotnie. – A co, nie dasz sobie rady? – odparł Michał. Aby to zrobić, musiała przejść bardzo blisko niego lub nadłożyć dobrych parę kroków i pójść naokoło stolika. – Dobra, żartowałem przecież – uspokoił Marcelinę wieszając torbę na drenianym wieszaku i usadawiając się na przeciwko Ignacego, wyraźnie zmęczonego. Jedna lampka zamieniła się w drugą – w końcu płaci firma, a jeśli nawet oni sami, to dostawali zwrot po kilku dniach – o ile przełożony zaakceptuje raport z delegacji. „Niech tylko spróbuje odrzucić”, pomyślała Marcelina, patrząc z uśmiechem na…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kolacja we czworo — czytnik · opowiadania