Duchy · 5 min czytania
Kolekcjoner Dusz III
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-NIE! – Ten krzyk wydarł się z jego ust nam zdążył go zdusić. Tylko jedno, samotne ... pełne goryczy i cierpienia nie.. Oczy zaszły łzami. -Nie! Ty kłamco! On żyje! Anabel go wdziała! Tato! Kłamiesz! –słowa same płynęły mu z ust. Widziała zamazana postać Anabel, która wstała i wyciągnęła rękę w przyjaznym geście. Odtrącił ją. Zdawało mu się że słowa Dongarda do niego nie docierały. Czuł jak rozsadza go rozpacz. Nie to niemożliwe.. Zacisnął zęby, zerwał się z lóżka. Szarpnął z całej siły. Tylko przez chwile kable stawiały opór . Nie potrafił powstrzymać łez. Czuł palący ból w nadgarstku ale mało go to obchodziło. Znalazł się na korytarzu i popędził prosto przed siebie.
Dongard długo patrzył za nim. - Zostań- powiedział zrezygnowany w stronę Anabel. Spojrzała na niego zdziwiona. - On kogoś spotka. Kogoś ważnego.- odparła. Na twarzy mężczyzny pojawił się kwaśny grymas. Anabel uśmiechnęła się. - Jeśli pan chce, powiem mu.. – zaproponowała. Skinął tylko głową. Patrzyła długo na niego aż w końcu popędziła za Trevorem. „Boże , dlaczego dzieci...” zastanawiał się w duchu. Jego dotychczasowe życie, choć niezwykle niebanalne i pełne trosk, było niczym w porównaniu z tym co przeżywa ta dziewczynka. A teraz na dodatek Trevor. To zbyt wielki ciężar na jego strudzone życiem ramiona. Westchnął ciężko. „Trevor, co ja z tobą zrobię? Jesteś jeszcze taki mały”.. Przed oczami stanął mu obraz wstrząśniętej twarzy chłopca. Jego oczy, pełne smutku, rozszerzyły się w niewypowiedzianym strachu. Nagle spowiły się mgła prawdziwego bólu i udręki... ‘ czy aby na pewno nie wiedział, jak zginął Tomy? Czy Trevor nie wiedział , że jego ojciec nie żyje? „ Przypomniała mu się siła z jaką chłopiec obudził się po wypadku. „ Boże dopomóż! Nad czym on włada.. co to do cholery było?! Dar , czy zwyczajny obłęd w oczach niewinnego dziecka..?” Znów westchnął. Czas pokaże.. o tak. Czas jest tu niewymownym władcą.
Trevor nie zdążył przebiec kilku kroków, gdy poczuł jak zalewa go ciemność. W pierwszej chwili ogarnął go strach, pomyślał , ze może zemdlał. Czekał na