Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Kolory

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Heh, to dobrze, że masz jak masz, że cały czas masz kolory w swoim życiu, że nie jest wyblakłe, przynajmniej w Twoich oczach. Ja już nie wiem, co jest czerwone, co niebieskie, a co żółte. Wszystko stało się takie samo - szare. Nawet słońce i gwiazdy, które tak bardzo lubię. Mam już dość: fałszu, kłamstwa, wyścigu szczurów. Chciałem się od tego odsunąć, odciąć, uciec. Myślałem, że to łatwe. Próbowałem się nawet temu przeciwstawić, głupio myśląc, że wygram i coś zmienię. Złudne nadzieje! Zaczynając tę ucieczkę, walkę, zapomniałem, po co to robię. Straciłem kolory. Szarość mnie wciągnęła. Stłamsiła to, co miało jakiś sens. Nie zauważyłem tego. Nie zauważyłem tego, że nie ma już czerwieni, żółci a nawet bieli i czerni. Byłem, a może cały czas jestem ślepy. Próbując się z tego wyrwać, znów przypomnieć sobie odcień mojej ulubionej czerwieni, nie dostrzegłem, że coś jest nie tak. Ganda, maryszka, po prostu palenie. Dzięki temu mogę się na chwile wyrwać, zapomnieć o całym tym popieprzonym bałaganie, który jest wokół mnie. Kłamstwo, fałsz? Wtedy to nie istnieje. A nawet jeśli je dostrzegasz, to masz to wszystko gdzieś. Tak, moje sumienie ma wszystko gdzieś. Lubię ten stan, kiedy nic nie jest ważne i niczym nie muszę się przejmować. Doszedłem ostatnio do ważnego wniosku: to przyjemność uzależnia, nie jakieś tam potrzeby organizmu - ale chęć wejścia w ten stan. Znów móc zapomnieć.... Zbyt wiele już zapomniałem. Zaczynam się bać, że pewnego dnia zapomnę tego, o czym chciałem zapomnieć. Takie samonapędzające się koło. Chcesz zapomnieć o problemach, jednak boisz się, że zbytnio wsłuchasz się w tę "kołysankę". To jest mój dylemat, moja matnia…. Wyrwać się z niej - oznacza ból, a ja nie lubię bólu. Nie mam osoby, która go ukoi... I chyba właśnie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kolory — czytnik · opowiadania