Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 5 min czytania

Koniec świata

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wszyscy wracający z pracy i włączający swego najlepszego ,plazmowego bądź nie, przyjaciela w napięciu czekający na kolejny odcinek swego ulubionego serialu byli nie lada zaskoczeni zmianą w programie. Niektórzy rzucali tym co mieli akurat pod ręką(odnotowano kilka nadużyć i uszkodzeń telewizorów,ale nic nie szkodzi-serwisy miały pełne ręce roboty) albo,co spokojniejsi,tupali złowrogo nogami. Nadano cholernie nadzwyczajny komunikat jakoby górale wraz z naukowcami dogadali się co do daty końca świata. Nie chodzi tu o koniec Magdy M, czy inne osobiste końce świata ale o ten jeden jedyny i niepowtarzalny(no bo i jak?!) koniec. Wg naukowców w apokalipsie świetego Johna zastosowano tzw. backmasking jako środek ślinie enigmatyczny i nieodgadniony przez ówczesnych Nostradamusów którzy to mylnie już od stuleci ustawicznie i z uporem maniaka co kilka lat przewidują koniec. "Tym razem to pewne,tym razem świat pogrąży się w nicości". Ok, w nicości... ale jak? Otóż co do tego nie byli pewni. Jedni mówili o wielkim trzęsieniu ziemi drudzy o powodzi,która szybko została wykluczona jako sposób nudny i przestarzały. Meteoryt był dobry dla dinozaurów ale drodzy panowie i panie-zaklinam!!! Bez jaj,dla nas-współczesnych konsumentów Big Brothera,Prison Break`a i innych ogłupiających rzeczy zwykły meteoryt to coś niesmacznego i bardzo tandetnego. Na przyjście mesjasza też niewiele osób liczyło. "I co? Pogada,popatrzy i znów umrze... tym razem na zawał"-śmiał się jeden z warszawskich mędrców po kilku głębszych łykach żołądkowej.

Do końca pozostało niewiele ponad dwa dni. Teraz atmosfera zagęściłą się i żarty oraz szyderstwa przerodziły się w lekki niepokój. Przypadkowo podsłuchałem kilka godzin temu rozmowę męża z żoną ,w której mężczyzna namawiał żonę ,by poszli do kościoła. "Po co?" zapytała. Mąż zamyślił się i po chwili odrzekł- " Tak na wszelki wypadek wypadałoby przynajmniej spowiedź mieć za sobą". Stacja BBC zaczęła nadawać specjalne wydania wiadomości "The end news" w których podawano okoliczności i daty wybuchów wulkanów tłumacząc je zbliżającym się końcem i gniewem boskim ,pomijając fakt ,iż takie sytuacje miały miejsce całkiem regularnie i przed ogłoszeniem zbliżającego się końca. Mówiono też o suszy na Saharze(to już doprawdy poruszyło wiele osób i dało do myślenia) i innych anomaliach pogodowych.

Został tylko jeden dzień. Jeden dzień na kupienie sobie trumien,na spisanie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%