Koniec świata
po co?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wszyscy wracający z pracy i włączający swego najlepszego ,plazmowego bądź nie, przyjaciela w napięciu czekający na kolejny odcinek swego ulubionego serialu byli nie lada zaskoczeni zmianą w programie. Niektórzy rzucali tym co mieli akurat pod ręką(odnotowano kilka nadużyć i uszkodzeń telewizorów,ale nic nie szkodzi-serwisy miały pełne ręce roboty) albo,co spokojniejsi,tupali złowrogo nogami. Nadano cholernie nadzwyczajny komunikat jakoby górale wraz z naukowcami dogadali się co do daty końca świata. Nie chodzi tu o koniec Magdy M, czy inne osobiste końce świata ale o ten jeden jedyny i niepowtarzalny(no bo i jak?!) koniec. Wg naukowców w apokalipsie świetego Johna zastosowano tzw. backmasking jako środek ślinie enigmatyczny i nieodgadniony przez ówczesnych Nostradamusów którzy to mylnie już od stuleci ustawicznie i z uporem maniaka co kilka lat przewidują koniec. "Tym razem to pewne,tym razem świat pogrąży się w nicości". Ok, w nicości... ale jak? Otóż co do tego nie byli pewni. Jedni mówili o wielkim trzęsieniu ziemi drudzy o powodzi,która szybko została wykluczona jako sposób nudny i przestarzały. Meteoryt był dobry dla dinozaurów ale drodzy panowie i panie-zaklinam!!! Bez jaj,dla nas-współczesnych konsumentów Big Brothera,Prison Break`a i innych ogłupiających rzeczy zwykły meteoryt to coś niesmacznego i bardzo tandetnego. Na przyjście mesjasza też niewiele osób liczyło. "I co? Pogada,popatrzy i znów umrze... tym razem na zawał"-śmiał się jeden z warszawskich mędrców po kilku głębszych łykach żołądkowej.
Do końca pozostało niewiele ponad dwa dni. Teraz atmosfera zagęściłą się i żarty oraz szyderstwa przerodziły się w lekki niepokój. Przypadkowo podsłuchałem kilka godzin temu rozmowę męża z żoną ,w której mężczyzna namawiał żonę ,by poszli do kościoła. "Po co?" zapytała. Mąż zamyślił się i po chwili odrzekł- " Tak na wszelki wypadek wypadałoby przynajmniej spowiedź mieć za sobą". Stacja BBC zaczęła nadawać specjalne wydania wiadomości "The end news" w których podawano okoliczności i daty wybuchów wulkanów tłumacząc je zbliżającym się końcem i gniewem boskim ,pomijając fakt ,iż takie sytuacje miały miejsce całkiem regularnie i przed ogłoszeniem zbliżającego się końca. Mówiono też o suszy na Saharze(to już doprawdy poruszyło wiele osób i dało do myślenia) i innych anomaliach pogodowych.
Został tylko jeden dzień. Jeden dzień na kupienie sobie trumien,na spisanie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Gunslighter
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…