Inne · 5 min czytania
Koniec świata
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Szła prędko ulicą między pędzącymi samochodami. Aż dziw, że żaden jej nie przejechał. Mimo tak dużego ruchu na drodze, wokół panowała wszechogarniająca cisza. Ogromne budynki falowały niczym kłosy zboża na wietrze. Po raz kolejny była zadziwiona tym miejscem. Nic a nic nie przypominało tego z filmów fantastycznych. Spojrzała na swojego przewodnika. W trakcie wspólnej podróży zdążył już z dziesięć razy zmienić swój strój. Zauważyła, że było to związane w jakiś sposób z miejscem, w którym aktualnie przebywali i stanem jej ducha. Gdy przypomniała sobie denerwujące fakty z życia, w jego ubiorze pojawiały się zbliżone do koloru czerwonego elementy. Gdy była szczęśliwa, był to kolor fioletowy. Nie bardzo rozumiała dlaczego, ale postanowiła nie pytać. Jedynymi niezmiennymi rzeczami były jego dredy i gitara elektryczna. Rozglądała się ciekawie dookoła. Było tu tyle fascynujących zjawisk. Jednak ona powróciła myślami do swojego życia. Heh, jak to zabrzmiało… Zainteresowała ją pewna sprawa. Postanowiła o nią zapytać swojego towarzysza podróży: - Przepraszam, mógłbyś mi powiedzieć….-mężczyzna nie zareagował. – Przepraszam!- krzyknęła głośniej, ale nadal nie było żadnej reakcji. Zdziwiła się, przecież szedł zaledwie kilka kroków przed nią. Nie mógł jej nie usłyszeć. Spróbowała ponownie: -Przepraszam!!- odwrócił się i spojrzał na nią pytająco, po czym odpowiedział: -Nie musisz krzyczeć. Słyszę Cię. Tutaj możesz wszystko wypowiadać myślami. O co chodzi? -Mógłbyś mi pokazać jak będzie wyglądał koniec świata? -Koniec świata?! – zdziwił się. Przystanął na chwilę i zaczął się nad czymś zastanawiać. Po chwili rzekł: - I tak chciałem sobie odpocząć przed dalszą podróżą. Chodź do tego baru przy drodze. Gdy weszli do budynku, usiedli przy stoliku najbliżej okna. Wiekowa już kelnerka od razu podała im tacę z kilkoma filiżankami herbaty. Przewodnik uczynił nad nimi dłońmi dziwny znak i zwrócił się do dziewczyny: -Wybierz którąś. Spojrzała na nie ciekawie. Niczym się nie różniły. Wybrała pierwszą z brzegu. Po chwili zauważyła, że znajduje się w jakimś pokoju. Rozejrzała się uważnie. Na mahoniowym łóżku siedziały dwie dziewczyny. Z fotografii, które były porozwieszane po całym pomieszczeniu, można było wywnioskować, że łączyła je głęboka więź. -Jak mogłaś spotkać się z nim za moimi plecami?! – krzyczała jedna z nich – Przecież dobrze