Koniec świata
jak wygląda koniec świata? Jest to taki mój mały cykl. Chciałabym, zeby go ktoś surowo ocenił i wytknął błędy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szła prędko ulicą między pędzącymi samochodami. Aż dziw, że żaden jej nie przejechał. Mimo tak dużego ruchu na drodze, wokół panowała wszechogarniająca cisza. Ogromne budynki falowały niczym kłosy zboża na wietrze. Po raz kolejny była zadziwiona tym miejscem. Nic a nic nie przypominało tego z filmów fantastycznych. Spojrzała na swojego przewodnika. W trakcie wspólnej podróży zdążył już z dziesięć razy zmienić swój strój. Zauważyła, że było to związane w jakiś sposób z miejscem, w którym aktualnie przebywali i stanem jej ducha. Gdy przypomniała sobie denerwujące fakty z życia, w jego ubiorze pojawiały się zbliżone do koloru czerwonego elementy. Gdy była szczęśliwa, był to kolor fioletowy. Nie bardzo rozumiała dlaczego, ale postanowiła nie pytać. Jedynymi niezmiennymi rzeczami były jego dredy i gitara elektryczna. Rozglądała się ciekawie dookoła. Było tu tyle fascynujących zjawisk. Jednak ona powróciła myślami do swojego życia. Heh, jak to zabrzmiało… Zainteresowała ją pewna sprawa. Postanowiła o nią zapytać swojego towarzysza podróży: - Przepraszam, mógłbyś mi powiedzieć….-mężczyzna nie zareagował. – Przepraszam!- krzyknęła głośniej, ale nadal nie było żadnej reakcji. Zdziwiła się, przecież szedł zaledwie kilka kroków przed nią. Nie mógł jej nie usłyszeć. Spróbowała ponownie: -Przepraszam!!- odwrócił się i spojrzał na nią pytająco, po czym odpowiedział: -Nie musisz krzyczeć. Słyszę Cię. Tutaj możesz wszystko wypowiadać myślami. O co chodzi? -Mógłbyś mi pokazać jak będzie wyglądał koniec świata? -Koniec świata?! – zdziwił się. Przystanął na chwilę i zaczął się nad czymś zastanawiać. Po chwili rzekł: - I tak chciałem sobie odpocząć przed dalszą podróżą. Chodź do tego baru przy drodze. Gdy weszli do budynku, usiedli przy stoliku najbliżej okna. Wiekowa już kelnerka od razu podała im tacę z kilkoma filiżankami herbaty. Przewodnik uczynił nad nimi dłońmi dziwny znak i zwrócił się do dziewczyny: -Wybierz którąś. Spojrzała na nie ciekawie. Niczym się nie różniły. Wybrała pierwszą z brzegu. Po chwili zauważyła, że znajduje się w jakimś pokoju. Rozejrzała się uważnie. Na mahoniowym łóżku siedziały dwie dziewczyny. Z fotografii, które były porozwieszane po całym pomieszczeniu, można było wywnioskować, że łączyła je głęboka więź. -Jak mogłaś spotkać się z nim za moimi plecami?! – krzyczała jedna z nich – Przecież dobrze
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil oletka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…