Fantasy · 10 min czytania
Królewna Lala - Bajka Adama Mickiewicza w całości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Uwaga 1 Jak wiadomo, nie zachowała się pewna część utworu A. Mickiewicza pt. "Królewna Lala" /być może autor w ogóle nie napisał tej części?/.
Pozwoliłam sobie tę brakującą część uzupełnić. Napisałam ją sama. Jestem święcie przekonana, że natychmiast rozszyfrujecie moją część bajki. Nie jest przecież tak wspaniała jak pozostałe, napisane przez A. Mickiewicza. Nie jestem wieszczem. Tym niemniej proszę ją znaleźć i ocenić...
UWAGA 2 /1.12.09/ --------------- {b}W związku postawieniem oceny{u} 1.,{/u} przez niejakiego Pana K., już za początek bajki(proszę przeczytać jego komentarz!!!), co okazało się nieporozumieniem i blamażem dla Pana K., gdyż jest to akurat część bajki napisana przez A.Mickiewicza, a nie przeze mnie - ułatwiam zadanie i wszystkie części wiersza, wieszcza i moje, podzieliłam na odcinki. Odcinków jest w sumie 12. Odcinki od 1 do 9, to O R Y G I N A L N A praca Adama Mickiewicza. Moja część, to ZAKOŃCZENIE bajki, czyli odcinki: 10, 11, 12. / {u}TE I TYLKO TE ODCINKI PROSZĘ OCENIAĆ.{/u}{/b} ----------------------------------
Adam Mickiewicz
Królewna Lala 1. Za czarnym i sinym morzem był kraj zbyt cudny, Obfity w łąki i mąki, rybny i ludny. A panował tam król Bobo, wielki wojownik, A nie dosyć, że wojownik, lecz i czarownik. Szanowali go poddani i króle bliskie, I najdalsi monarchowie i kraje wszystkie. Więc król Bobo w sławie jaśniał, w skarby opływał, Wszelkiego bożego dobra wesół używał: Nic nie robiąc, wcześnie chodząc spać, późno wstając, Całe dnie polując, pijąc, tańcząc, hulając, Od jednych ziem do drugich swych ziem przejeżdżając. Pałaców trzysta sześćdziesiąt sześć wybudował, By każdego dnia w pałacu innym nocował. Słowem, od początku świata do owej doby, Nie było na świecie pewnie żadnej osoby, Ani też będzie szczęśliwszej od króla Boby. Męskiego potomstwa nie miał król Bobo wcale, Tylko jedną miał córeczkę, na imię Lalę, Cudnego rozumu, cudnej urody. Ale – 2. Jak była najrozumniejsza, najurodziwsza, Tak ze wszystkich panien była najnieszczęśliwsza. Czy rodziła się pod gwiazdą złą, w czarnym roku, Czyli ją kto zaczarował w jakim uroku, Czy swą dolę wypatrzyła w czyim złym oku: Nikt nie wiedział ni powiedzieć umiał królewnie. Tylko, że jest nieszczęśliwa, wiedziano pewnie, I że we dnie, i że w nocy płakała rzewnie. I było też czego płakać, i czego szlochać, Bo się żaden z kawalerów nie chciał w niej kochać. Przyjeżdżali królewicze z dalekich stolic, Odwiedzali ją książęta z bliskich okolic, Nikt się wdziękom jej do woli nie mógł napatrzyć, Ale nikt się o jej rękę nie chciał oświadczyć. 3 Tymczasem królewna Lala rośnie a rośnie, I nie mogąc dostać męża, wzdycha żałośnie. Gdy nie stało kawalerów koronowanych, Rada była pójść za kogoś z książąt poddanych. Swatała się przez swą ciotkę i przez stryjenkę, Trzem z kolei obiecała posag i rękę. Każdy za tak wielką łaskę kłaniał się wdzięcznie; I każdy się od wesela wykręcił zręcznie. Jeden mówił, że wprzódy nim wstąpi w małżeństwo, Pojedzie sam uwiadomić swoje rodzeństwo; I uprosić u rodziców błogosławieństwo. Siodłał konia, z krajów Boba jechał co prędzej, I tyle go też widziano, nie wrócił więcej. Drugi już się przyrzekł żenić, tylko uprosił, Aby wprzód po zmarłym ojcu żałobę znosił. Gdy ją znosił, przyszły druhny po pannę młode, A pan młody zniknął kędyś jak kamień w wodę. Słowem, Każdy pan innego szukał pozoru, Aż po jednym tak uciekli wszyscy ze dworu. Gdzie jechali, powiadali, że pannę Lalę Szanują i że ją wielbią i cenią. Ale - 4. Do żenienia się z nią serca nie mają wcale. Dlaczego serca nie mają? nie wiedzą sami! Panna z tylu przymiotami! I z bogactwami! I królestwo ma w posagu! Warto się kusić, Cóż gdy serca do kochania nie można zmusić. A było to w owych czasach, gdy jeszcze ludzie Nie wiedzieli o dzisiejszej brzydkiej obłudzie, Nie rozumieli, że można pannę nie lubić, A przecież ją dla pieniędzy tylko zaślubić, I tak i swe, i jej serce na wieki zgubić. A więc woleli panowie iść na wygnanie Aniżeli bez kochania na królowanie. Woleli iść na wygnanie, o wolnym sercu, Aniżeli bez miłości stać na kobiercu. 5. Tymczasem królewna Lala rośnie a rośnie, Dotąd za mąż nie wydana, wzdycha żałośnie: Każda panna z mego dworu, każda poddanka, Czy prostaka, czy pastucha, znajdzie kochanka. Ma towarzysza, ma dziatki. Ja tylko biedna Bez towarzysza, bez dziatek, zostanę jedna. I nie będzie komu po mnie zapłakać szczerze; I za moja duszę co dzień zmówić pacierze! 6. Tak płaczącej pannie Lali przyszła myśl dzika, Ażeby pójść wreszcie za mąż choć za kuchcika. Właśnie wtenczas przed oknami chłopiec niewielki, Obszarpany, unurzany, płukał rondelki. Przyjdź kuchciku i posłuchaj, co powiem tobie: Ja cię z kuchty na wielkiego pana przerobię. Naprzód rondle rzuć do licha i bież w krynicę, Umyj dobrze i wyszoruj piaskiem twe