Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 4 min czytania

krótka historia o zabijaniu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Noc. Wicher powoli intonuje swoją pieśń. To jego dzisiejsza premiera, dlatego wydaje z siebie naprawdę imponujące dźwięki. Zawodzi, krzyczy, płacze, a wszystko to razem układa się w przyjemną dla uszu żałobną pieśń. Pieśń, która pozwala ponieść się w krainę, z której się wydobywa. Jej piękno wydaje się takie prawdziwe, takie niezaspokojone, dostępne dla wszystkich, pełne euforii, afirmujące. Oplata swoimi lepkimi mackami całe ciało słuchacza. Wdziera się wszędzie, rozrywa uszy, przepycha się przez nos, zatyka usta, by nie krzyczały, przedziera się przez oczodoły, sprawiając, że nawet oczy nie mają szans niczego dostrzec. Pozbawia zmysłów, obezwładnia ciało, zadając mu niewypowiedziany ból swym urokiem. Nie można krzyczeć, nie można uciekać, trzeba zostać. Ból. Potęga bólu nie ma sobie równych. Wierci dziury w całej powierzchni ciała, zaglądając nawet do tak dobrze ukrytych elementów jak dusza. Dusza to rarytas, można ją tak mocno skrzywdzić, można ją ćwiartować, wiercić, uderzać, przygniatać. Ona nie umrze. Nie potrafi. Chciała by ze wszystkich sił, pragnie tego najmocniej, jak tylko można, ale nie potrafi. Inni ją nie zabiją, ona sama sobie tego nie zrobi, bo przecież tak strasznie się boi. Przeraża ją ból towarzyszący tej decyzji. Paraliżuje ruchy i sprawia, że ona sama zastyga w miejscu. Ogarnia ją strach na myśl o tym, co mogło by się bez niej stać. Cierpi i cierpieć dalej będzie, bo tego ją uczą. Ciemność. Mrok ogarnia wszystko. Wdziera się w każdy zakamarek podświadomości, w każdy rzeczywisty przedmiot, jaki jest w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%