Religia · 2 min czytania
krótkie opowiadania
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"poświęcił się"
Był sobie ośmioletni chłopiec Mateusz mieszkał wraz z matką i rodzeństwem. Ojca nie miał, gdyż on wolał cudzołożyć. Rodzina ta była bardzo zamożna. Także o brak pieniądza bylo u nich trudno. Pewnego razu matka zawołała do siebie syna: - Mateuszku kochany, proszę masz tu sto złotych i idź mi kup leki. Mija już termin kiedy miałam ostatnią dawkę zażyć. Chłpiec wział do ręki banknot i wyszedł z domu. Idąc tak do apteki, ujrzał kościół, stojący kilka wieków na wzniesieniu. Zwolnił kroku wpatrując się w zabytek, po czym zupełnie przystanął. W ręce wciąż ściskał stuzłotowy banknot. Wyciągnął go przed siebie i zaczął go ogladać z małą obojętnością. Po chwili znowu go schował i wszedł do środka do koscioła. Odrazu skierował wzrok na księdza chodzącego do ludzi z koszyczkiem. Trwała akurat msza, więc zbierał datki. Chłopiec podszedł do niego wyciągnął do niego rękę z banknotem i wręczył mu go. Ksiądz zdziwiony tym gestem tylko szepnął do niego…