Romans · 9 min czytania
Księżyc we krwi - Przemiana ; Rozdział V
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 5
Rozdział 5
Następnego dnia ponownie pojawiłam się przy ''grobie'' Chrisa. Jak zwykle towarzyszył mi przy tym Cameron. Obserwował mnie i w pewnym momencie przerwał ciszę mówiąc.
- Amy nie powinnaś ciągle żyć wspomnieniami. Powinnaś zrobić miejsce na nowe. Zakosztować swojego nowego życia.
- Ale... Chris... Nikt nie wie, że on tu jest... - spojrzałam w stronę głazu.
- Zrobiłaś dla tego człowieka więcej niż jakikolwiek wampir przedtem. - odparł.
- Być może... ale ja nadal czuję się człowiekiem. Jedyne czego pragnę to dorwać Kerato i zakończyć sprawę raz na zawsze.- powiedziałam, a nad naszymi głowami zapikował z głośnym skrzekiem kruk.
Wkoło pojawiła się mgła.
Część 22 / 5
-Wywołałaś wilka z lasu. Uciekaj! - wykrzyczał Cameron do mnie po czym szybko spojrzał w niebo. Nad nami pojawiły się burzowe chmury i zaczął padać deszcz, który rozproszył mgłę.
Biegłam przed siebie, a blondyn chwilę później mnie dogonił. Biegliśmy w stronę domu i nim dosięgnęłam klamki, drzwi otworzyły się i Drake wpuścił nas do środka. Gdy wszyscy byliśmy już wewnątrz, szybko je zatrzasnął.
Coś z głuchym dźwiękiem walnęło w drewniane drzwi.
- Wszyscy cali? - zapytał patrząc na nas badawczo.
- Tak. - odparłam wymieniając krótkie spojrzenie z Cameronem.
- Musimy wreszcie zacząć z nim walczyć. Cała moc Kerato skupia się w jego naszyjniku. Gdybyśmy go pozbawili tej ozdóbki, to bylibyśmy w stanie go pokonać...
W ogóle nie słuchałam wywodów Drake'a. Skupiłam się na Cameronie. Na burzy, która pojawiła się z nikąd. Na tym, że teraz wyglądał na lekko zmęczonego.
Część 33 / 5
- Czy to ty wywołałeś burzę? - zapytałam gdy tylko Drake skończył opowiadać nam o swoim planie.
- Tak. - odparł. - mam moc panowania nad żywiołem wody, deszczu, błyskawic itd.
- Ja za to potrafię manipulować myślami i atakować podświadomością. - dodał jego brat.
- A ja? Nie mam żadnej mocy?
- Na pewno masz, tylko musisz ją wytrenować. - Drake wydawał się wiedzieć bardzo wiele o wampirach.
Po chwili milczenia Cameron zawołał : Wiem! Masz moc ognia. Może tego nie zauważyłaś, ale gdy zaatakowałaś Elisabeth, jej ramiona pod wpływem twojego dotyku zaczęły dymić.
Nie przypominałam sobie takiej sytuacji, ale ok, niech mu będzie.
Część 44 / 5
***
- Spróbuj jeszcze raz. - usłyszałam cierpliwy głos Drake'a. Pomyślałam o kuli ognia, a ta natychmiast pojawiła się w moich dłoniach. Nie czułam żeby mnie parzyła, ale wycelowałam nią w kominek i puściłam w tamtą stronę. Ogień natychmiast zapalił drewno w kominku.
- Świetnie. - wampir złapał mnie w ramiona i delikatnie złożył pocałunek na moich ustach.
- Amy Dlaczego?! Dlaczego mi to robisz?! - usłyszałam głos Camerona wewnątrz mojej głowy. Odsunęłam się od Drake'a i oznajmiłam, że muszę wyjść.
Wyruszyłam na polowanie by choć na chwilę oderwać się od myśli, którą przed chwilą wysłał mi blond włosy chłopak.
Wyostrzyłam wszystkie swoje zmysły i błyskawicznie pobiegłam w środek lasu. Czułam, że gdzieś w pobliżu, jakiś wściekły wilk szykował się do ataku na bezradnego jelonka.
- Nie martw się. Uratuję cię. pomyślałam obserwując ich z gałęzi drzewa. Przygotowałam się do ataku i skoczyłam prosto na szarego, dzikiego, leśnego psa. Jeśli tak można by było go nazwać. Młody jeleń wykorzystał okazję do ucieczki i nie minęła chwila, a już go nie było. Wbiłam się kłami w szyję wilka i po paru chwilach zwierzę osunęło się martwe na ziemię.
Część 55 / 5
- Tak kończą ci co polują na niewinnych. - powiedziałam wilkowi na pożegnanie. Jakoś łatwiej było mi zabijać zwierzę które pragnie wyrządzić krzywdę innemu, bezbronnemu. Tak jak Elisabeth Chrisowi. Byłam wtedy kimś w rodzaju strażnika sprawiedliwości. Dzięki temu mogłam się żywić bez czucia się podle, bo zwierzę, z którego wysysałam życie, chciało również zabić.
***
Weszłam po cichu do domu. Przez przypadek usłyszałam podniesione głosy braci.
- Jeśli Amy wybierze ciebie, nie będę się wtrącał. - zaczął Cameron.
- Tak, niech zadecyduje. - odparł obojętnym głosem Drake. - W ten sposób nigdy nie znajdziesz dziewczyny. Jak zostawisz jej wybór to nigdy ciebie nie wybierze.
- Chcę tylko by Amy była szczęśliwa. - odrzekł blondyn…