Akcja · 5 min czytania
Kurtyna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Kurtyna {Noli me tangere}
I
witaj śmiałku z dalekich stron i od razu usiądź napisz kilka wierszy chociaż to schemat i ostrze skalpela no i łańcuchy zakrzepłego bluszczu uderzam w dzwon ten choć nie powinienem wszystko tak małe to śmieszne espresso tak tyci tyci tak bardzo dziecinnie nie mogę płakać bo sam ból zadaję przeze mnie szarpią się kobieta z dzieckiem
witaj śmiałku z dalekich stron i uderz w dzwon
cisza zawisła nad moją przełęczą od zatorów krwi woda zatrzymuje się w ciele które już nie jest moje tak bardzo się miotam brzękają kieliszki a rdzeń od dzwonu ucieka w pośpiechu gdy przyrost mięśnia sercowego i ramiona tną dziko powietrze przez roztop w bólu tylko to już schemat życie to nie poezja to ciało krew dwie pestki to sperma głupich i miazga przegranych
witaj śmiałku z dalekich stron i uderz w dzwon i czekaj na niebezpieczeństwa
II
kamień podejrzeń wiszący na szyi i niezrozumienie oślepione złotem a zagaszone wymyślonym chianti „Que tu vais commencez?” węzeł bluszczu na łydkach to już normalne ja się urodziłem parę miesięcy temu w sumie przed chwilą ciągle się rodzę i ciągle umieram i w każdym trwaniu jest więcej głupoty jestem tak bliski i obcy zarazem
Część 22 / 2
witaj śmiałku z dalekich stron i uderz w dzwon i czekaj na niebezpieczeństwa bądź do szaleństwa
myśl o tym co dałeś nie o tym czego dać nie mogłeś czy pamiętasz diament bo powinieneś i musisz po nocach ten diament siłą wciskać między oczy aż krew wytryśnie ziemista i zdrowa zamiast jazgotu tureckich piszczałek które wzywają niszczycieli świątyń aż krew pulsuje i miednica gnije gdy obok płonie inne miękkie życie które nie stało się moim udziałem byłem za głupi za mądry za słaby
witaj śmiałku z dalekich stron i uderz w dzwon i czekaj na niebezpieczeństwa bądź do szaleństwa łam sobie głowę co byś przeżył
III
trzeba dorosnąć i kupić nożyce gładko wyskoczyć z nieswojego ciała nic nie rozumiem to nie moje włosy nie moja skóra nie moje odbicie nic nie jest pewne bo to tylko profil kawałki ciała wyrywane śmierci Pigmalion rzyga bo złamał przysięgę gdy to nastąpi musi się pozbierać nie tylko siebie lecz wszystkie odłamki porozrzucane na mapie poznania samego siebie nie umiesz bądź cicho patrzą na ciebie oczy kabaretek opinających łydki jak kolumny
witaj śmiałku z dalekich stron i uderz w dzwon i czekaj na niebezpieczeństwa bądź do szaleństwa łam sobie głowę co byś przeżył gdybyś uderzył
IV
kolejny pociąg odjeżdża w