Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 4 min czytania

łachmaniarka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Szszsz… kolejny podmuch wiatru przewrócił zeschłe liście, ciężkie od wilgoci, czarne ze starości. Szszsz… uderzył ją bez słów w twarz. Mokry, zimny, wręcz lodowaty, towarzysz szorstki i wierny od lat. Zwiastował koniec jesieni i rychłą zimę. Prawie przewrócił jej wątłe, wygłodzone ciało, bezlitosny, dobrze wiedział, że opadła z sił. Drżącą ręką złapała się metalowego ogrodzenia jakiejś posesji. Oddychanie sprawiało jej coraz więcej trudu. Nie raz próbowała wstrzymać oddech, poddać się, pomóc ciału odpocząć, ale na to już też nie miała sił. Ile nie jadła? Była pewna, że już pobiła rekord, że ludzie nie mogą tyle żyć bez jedzenia, więc dlaczego ktoś nie dawał jej wytchnąć… uparcie wzniecał jej nikłą iskierkę życia, choć niejednokrotnie wołała pełna rozpaczy: nie! Kolejne szturchnięcie wiernego towarzysza… cicha łza bezsilności spłynęła po przedwcześnie pomarszczonym policzku. Jej łzy nikogo nie obchodziły, nie wzbudzały litości. Jej wychudzone, przedwcześnie postarzałe ciało przyobleczone w śmierdzące łachmany wzbudzały wstręt, odrazę w oczach innych. Podniosła smutne oczy, spojrzała w czyjeś okno. Miała wrażenie, że poświata która od niego bije jest ciepła, jak letni podmuch wiatru, przepełniony słońcem, śmiechem, szczęściem… chciała go dotknąć, zanurzyć się w nim i przez chwilę ogrzać. Wokół było tak bardzo zimno…, a jej dłonie zgrabiały od chłodu. Spojrzała ponownie w stronę domu za metalowym ogrodzeniem. Marzyła o takim i była bardzo blisko spełnienia marzenia. Z mężem mieli małą działkę, mieli już kupiony projekt. W głowie miała ogród, o którym zawsze marzyła. Oczyma wyobraźni widziała rabaty z kwiatami. Czuła zapach maciejki w ciepły, letni wieczór, zapach róż… woń świeżego powietrza, widziała błyszczące wilgocią zielone liście po letniej ulewie,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
łachmaniarka — czytnik · opowiadania