pisarstwo · 5 min czytania
Literatura moim życiem jest, czyli ględzenie znudz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
No i proszę, jak tu napisać coś o literaturze kiedy ma się mętlik w głowie na samą myśl co „literatura” znaczy. Osobiście uważam, że to całkiem dobry sposób na zabicie czasu i poznania ciekawych przygód innych ludzi (gdyż życie przeciętnego szaraczka nie obfituje w takowe, chyba że rozmawiamy o wszelkiego rodzaju „finansowo-kredytowych” przygodach, co dotyczy ¾ społeczeństwa polskiego!) Są ludzie, dla których literatura to całe życie, szukają w niej sensu i odpowiedzi na nurtujące pytania. Czy ktokolwiek z was czytał książkę-poradnik „W łóżku z teściową” (nawiasem mówiąc, cóż za intrygujący tytuł!), czy też „Siła umysłu”, „Zrozumieć siebie”, „Zrozumieć innych”, „Zrozumieć psa i kota” itp.? Czy to również literatura? Ależ tak! Dla wielu nawet istotna, gdyż jak tu poznać samego siebie i zorganizować sobie życie, jeśli ktoś nam nie powie jak? I tu nasuwa mi się były szef, który twierdził, że ma lepsze stosunki z personelem dzięki wszelkiego rodzaju poradnikom „Jak być dobrym managerem”. Muszę jednak dodać (z wielką przyjemnością, a jak!), że szef ten był ogólnie przez wszytskich, powtarzam: WSZYTSKICH nielubiany! I na co mu to było? Ze swojej strony muszę się przyznać, że lubię czytać różne różnostki – od literatury pięknej (nieczęsto niestety) po rynsztokowe opowiastki, a najbardziej to wszytsko pomiędzy. Czasem gdy jestem zbyt zapracowana, czyt. zbyt leniwa na czytanie – idę do kina. Dzięki za jego twórcę! Przypuszczam, że gdyby nie TV to połowa ludzkości nie słyszałaby o np. „Romeo i Julia” (nie, nie ta z Leonardo DiCaprio!) czy chociażby jedna z nowszych „Wojna polsko – ruska”. Ojjj, tu się zagalopowałam...sama nie czytałam ani nie oglądałam, ale na pewno słyszałam! Dobry pomysł miał osobnik, który wymyślił e-book – można ściągać sobie ksiażki z internetu i czytać w laptopie czy też na telefonie komórkowym. Ciekawe rozwiązanie i użyteczne, ale jakoś nie potrafię wyobrazić sobie „Pana Tadeusza” na ekraniku komórki. Z braku laku ściągnęłam sobie ostatnio darmowe opowiadanie „Tajemnica babci” i bardzo się tą babcią rozczarowałam niestety. Dlaczego? Nie zdradzę, zachęcam do przeczytania, jeśli macie zbędny czas.…