Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Liti, czyli... Nie odwracaj smoka ogonem!

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Eltanin zawsze uważał, że nie ma cierpliwości do dzieci. Jednakże zmienił zdanie, gdy jego kilkuletnia córka oświadczyła, że zamierza zawiązać ich smoczycy wielką, różową kokardę na karku. Dobrych kilka chwil zajęło mu wyperswadowanie Liti z głowy tego „uroczego” pomysłu. Uświadomił sobie wtedy, że natura obdarzyła go niezmierzonymi, niczym najgłębsze kopalnie diamentów, pokładami cierpliwości. Utwierdził się w tym przekonaniu, gdy rozanielone blondwłose dziewczątko przybiegło do niego w podskokach i radośnie ukazało imponujące braki w uzębieniu. Eltanin uśmiechnął się do córki. - I co, Lituś? Mam nadzieję, że zostawiłaś tę kokardę na miejscu i nie męczyłaś Wegi za bardzo? Dziecko pokiwało główką ze zrozumieniem. - Miałeś rację, tatusiu. To był zły pomysł – odparła z powagą. – Różowy w ogóle nie pasuje do smoków. Ale znalazłam inną kokardkę. Niebieską – zakończyła wyraźnie zadowolona i odbiegła, zostawiając zdumionego ojca z książką w ręce. Cierpliwość Eltanina nie okazała się taką zwyczajną cierpliwością. Ona była iście anielska.

***

Kiedy objął stanowisko Rektora Magicznej Akademii, poczuł ulgę na myśl, że będzie miał Litianę i jej pomysły na oku. Po kilku tygodniach nauki córki, stwierdził, że był w ogromnym błędzie. Wizyta umorusanej do granic możliwości i pokrytej czymś przypominającym spaleniznę uczennicy wywołała u niego tylko nerwowy tik w okolicy prawego oka. Westchnął nieznacznie i spytał z całkowitym opanowaniem: - Co znowu zrobiłaś, Lit? Dziewczyna rzuciła mu urażone spojrzenie. - Dlaczego wszystko zawsze musi być moją winą? Ta twoja bestia chciała mnie upiec żywcem! – zawołała, machając dramatycznie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Liti, czyli... Nie odwracaj smoka ogonem! — czytnik · opowiadania