Liti, czyli... Nie odwracaj smoka ogonem!
O szaleństwach dzieci i rodziców, do których ci drudzy nie mają zamiaru się przyznawać. Miniaturka ze szczyptą humoru i tłem rodem z opowiadań fantasy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Eltanin zawsze uważał, że nie ma cierpliwości do dzieci. Jednakże zmienił zdanie, gdy jego kilkuletnia córka oświadczyła, że zamierza zawiązać ich smoczycy wielką, różową kokardę na karku. Dobrych kilka chwil zajęło mu wyperswadowanie Liti z głowy tego „uroczego” pomysłu. Uświadomił sobie wtedy, że natura obdarzyła go niezmierzonymi, niczym najgłębsze kopalnie diamentów, pokładami cierpliwości. Utwierdził się w tym przekonaniu, gdy rozanielone blondwłose dziewczątko przybiegło do niego w podskokach i radośnie ukazało imponujące braki w uzębieniu. Eltanin uśmiechnął się do córki. - I co, Lituś? Mam nadzieję, że zostawiłaś tę kokardę na miejscu i nie męczyłaś Wegi za bardzo? Dziecko pokiwało główką ze zrozumieniem. - Miałeś rację, tatusiu. To był zły pomysł – odparła z powagą. – Różowy w ogóle nie pasuje do smoków. Ale znalazłam inną kokardkę. Niebieską – zakończyła wyraźnie zadowolona i odbiegła, zostawiając zdumionego ojca z książką w ręce. Cierpliwość Eltanina nie okazała się taką zwyczajną cierpliwością. Ona była iście anielska.
***
Kiedy objął stanowisko Rektora Magicznej Akademii, poczuł ulgę na myśl, że będzie miał Litianę i jej pomysły na oku. Po kilku tygodniach nauki córki, stwierdził, że był w ogromnym błędzie. Wizyta umorusanej do granic możliwości i pokrytej czymś przypominającym spaleniznę uczennicy wywołała u niego tylko nerwowy tik w okolicy prawego oka. Westchnął nieznacznie i spytał z całkowitym opanowaniem: - Co znowu zrobiłaś, Lit? Dziewczyna rzuciła mu urażone spojrzenie. - Dlaczego wszystko zawsze musi być moją winą? Ta twoja bestia chciała mnie upiec żywcem! – zawołała, machając dramatycznie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shadow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…