Psychologia · 3 min czytania
ŁKANIE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czy Ty kiedyś mnie tak kochałeś czy teraz mnie tak nienawidzisz? Wiesz… wiesz, że szeptem… stłumionym łkaniem nie pozwoliłam Ci odejść. Że nie chciałam pozwolic sobie na stratę Ciebie gdy czułam, że mam znowu tyle sił, aby dźwigac swoja miłośc. Chciałabym móc czekac i łudzic się że kiedyś znowu mnie pokochasz… histeryzuje… wiem Przesadzam. W Tobie nie ma tego szału. Dla Ciebie to nie wiele ponad puste słowa. Bo masz racje – moje słowa są puste i nie idą w parze z niczym innym – ani z myślami, ani z czynami. Ale zawsze… idą w parze z moimi uczuciami. Dlatego właśnie o nich nie mówie – ostatnio. … Wiesz teraz gdy tak myślałam sobie o tym jak tydzień temu byliśmy razem przez krótką chwile, siedząc obok siebie w Twoim domu, zdezorientowani, stojąc na skraju tego co stworzyliśmy - praktycznie - nie będąc już za sobą - teoretycznie - Duzo o tym myślałam… byłeś strasznie smutny. Gdyby to było rok temu... Gdybym wtedy siedziała przy tobie i czuła obok siebie Twój oddech - przy perspektywie ujrzenia Cię nie odprawiałabym rytuału polegającego na kompletnym zobojętnieniu się w stosunku do Ciebie, zamknięciu w sobie… którego mnie nauczyłeś. Gdyby to było nawet w teej chwili... Postarałabym się sięgnąć uczuc które towarzyszą mi każdej nocy. Albo gdybym mogła zasnąć, obudzic się z nimi, trzymac je w ciagu dnia i nie…