fantastyka · 4 min czytania
Lodowa Góra
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Byłem gdzieś w górach. Między ludźmi. Jakiś pan rozdzielał wszystkich do poszczególnych grup, które miały różne zadania. Znalazłem się w takiej, która niosła na noszach z drewna, posągi ludzi bez twarzy. Nie zastanawiałem się gdzie i dlaczego. Bardziej zajęty byłem wybieraniem dróg, które rozdzielały się w kilka stron. Te krótsze i szybsze wydawały się prostsze, więc takimi chodziłem. Niestety moja grupa preferowała te dłuższe. Była zima, wszędzie był śnieg i lód. Stwierdziłem, że nie będę chodził tymi ścieżkami co oni, ale gdy oddalałem się, cały czas coś podpowiadało mi, żebym na nich czekał, lub wracał się tam gdzie znajdowali się inni. Stawało się to nużące. Wydawało się, że większość ludzi się zna. Rozmawiali ze sobą, żartowali i śmiali się. Ja nie znałem nikogo. Gdy włączałem się w rozmowę oni uśmiechali się, lecz nie chcieli mi nic odpowiadać. Warto nadmienić, że schodziliśmy cały czas w dół. Postanowiłem, że nie będę na nich dłużej czekał i zacząłem przeć na przód. Po pokonaniu pewnej odległości doszedłem do prostej szerokiej ścieżki, która była podzielona. Po prawej stronie leżał śnieg, a po lewej lód. Obok mnie pojawił się pan, który powiedział, że jeśli chcę zjeżdżać po lodzie, to tylko na dupie. Nie widziałem innego wyjścia ponieważ droga była wyboista i nie dało się po niej zjeżdżać stojąc. Ruszyłem więc. Na początku ślizgałem się szybko wyprzedzając i omijając innych ludzi. Nagle zwolniłem, bo zauważyłem wjeżdżający pod górę samochód. Gość jechał dużą, czarną terenówką i nic nie stało na przeszkodzie by brnął całkiem szybko i swobodnie. Za nim jechały inne samochody. Jedna pani w długim srebrnym pojeździe zakopała się w śniegu. Próbowała wyjechać na różne sposoby. Niestety góra była stroma i śliska, uniemożliwiając jej doszczętnie jakikolwiek ruch. Powoli ślizgałem się dalej, słuchając jak po bokach śmieją się z niej inni. Znalazłem się przy starym jasnobrązowym jeepie, do którego postanowiłem wsiąść. Była w nim trzyosobowa…