Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Lot trzmiela

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Emocje powoli opadały.

Mogła sięgnąć po cukierniczkę. Nie mogła sobie przypomnieć ile słodzi herbatę.

Opisywał jakieś tajemnicze zjawisko dotyczące tektoniki Afryki Wschodniej. Jakiś naukowiec. W telewizji.

Włączyła telewizor bezwiednie. Niemal nieświadoma tego, że znalazła się w salonie. Nie włączyła go dla zabicia czasu. Nie był jej wrogiem, nie był też sprzymierzeńcem. Właściwie to opuściła czas. Porzuciła go cicho i bez gniewu. Czas się oczywiście tym nie przejął i nadal spoglądał w cyferblat zegarka. Jej nie było już stać na taki wysiłek.

Telewizor nie był włączony dla siebie samego. Ale nie był też po to, by na niego patrzeć. Był włączony by mogła patrzeć przez niego. Kolejne ujęcia i głos narratora dobiegający wprost z Afryki pozwalał jej patrzeć dalej. Wyjść poza nużący czas i równie niedorzeczną przestrzeń. Ściskając w rękach kubek gorącej, gorzkiej herbaty patrzyła jak jej życie runęło w gruzach.

Wcale nie zaczęło się niewinnie. Trudno też mówić o zbiegach okoliczności. Po prostu stało się.

Przede wszystkim miała dość swego męża. Pamiętał o niej tylko w nocy i kiedy mógł okazać swoją zazdrość. Wtedy bywał nawet hojny. Częściej – brutalny. Nie o to jednak chodziło. Przynajmniej nie tylko o to. Jej rodzina stała się zbiorem interakcji. Zmęczonych,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Lot trzmiela — czytnik · opowiadania