Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

rodzina · 6 min czytania

"...Love, Love, Love..."

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„…Love, Love, Love…”

Wielka miłość. Młodzi kroczą dostojnie do ołtarza. Uroczysta przysięga w obecności Boga i wielu świadków „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci…” Są już mężem i żoną, tworzą rodzinę, zaczynają nowe życie razem. Dzień po dniu towarzyszą im wzloty i upadki. Rodzą się dzieci i pojawiają nowe problemy. A potem…

***

On zostawia ją z małym dzieckiem. Samą, zdaną tylko na siebie i pomoc innych. Nie dorósł.

***

On zmęczony problemami dnia codziennego wraca do swojej pierwszej miłości. Tchórz. Zostawia żonę z dwójką małych dzieci, w małej miejscowości, gdzie każdy zna potknięcie sąsiada, gdzie każdy szuka tylko okazji do plotek, gdzie trudno żyć anonimowo. Jest jej bardzo trudno, przeżywa prawdziwy dramat tym bardziej, że nadal go kocha i ma nadzieję, że do niej wróci. Nie tak przecież miało być… A dalsza rodzina nie zawsze jest pomocą i wsparciem, najczęściej przysparza tylko dodatkowych cierpień rozdrapując rany raz celnie zadane.

***

On prowadzi dwa życia, jednocześnie z dwoma kobietami. Z żoną, z którą ma dzieci i mieszka pod jednym dachem. Ma także kochankę, którą od wielu lat zwodzi, że kiedyś dla niej zostawi żonę i zwiąże się z nią na poważnie. Mijają lata. W końcu rozwód, nie dało rady mieszkać dłużej razem. Kochanka też stała się jakaś męcząca, zbyt wiele oczekiwała. Stała się problemem. Zostawia obie. W niedługim czasie poznaje czarne wysuszone gówno. Zdesperowaną, samotną singielkę, która znając jego przeszłość sama chyba nie wie na co liczy. Przecież nie na miłość, ani ślub, ani rodzinę. Może być tylko kolejną kochanką przed swoją następczynią. A potem, gdy on już ją zostawi stanie się białym wysuszonym gównem.

***

Zdarza się też, że oboje – on i ona – zostawiają swoich małżonków. Rozwodzą się, zabierają dzieci swoim byłym partnerom i tworzą razem nowy związek. Czy będzie szczęśliwszy? Czy przetrwa, czy skończy się jak poprzedni?

***

Najczęściej jednak małżonkowie zostają ze sobą, bo nie widzą innego rozwiązania, robią to dla dzieci lub nie mają siły i determinacji, aby rozstać się. I toną tak bezradni, w morzu wzajemnej obojętności, obcości, odrazie i nienawiści. Nic ich już nie łączy poza dziećmi, kredytem do spłacenia, opłatami i codziennymi wydatkami. Spędzają czas osobno siedząc w różnych pokojach, mijają się bez słowa, nie patrzą na siebie, czasem wydają polecenia lub przekazują chłodne komunikaty. Oboje są nieszczęśliwi. Ona zajada smutki i z każdym rokiem staje się coraz grubsza, nieatrakcyjna dla niego, dla nikogo. Ogląda seriale, żyje życiem innych, bo jej własne to już dawno tylko wegetacja. On nie widzi w niej kobiety, która była kiedyś całym jego światem. Sam pijąc piwo przez całe lata stał się gruby, a myśli, że nadal jest przystojnym młodzikiem, który może zawrócić w głowie każdej. Częsty to obraz na weselach, gdzie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%