Wróć do katalogu

"...Love, Love, Love..."

kolory miłości

Sylwianaopublikowano 10 czerwca 20156 min czytania 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„…Love, Love, Love…”

Wielka miłość. Młodzi kroczą dostojnie do ołtarza. Uroczysta przysięga w obecności Boga i wielu świadków „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci…” Są już mężem i żoną, tworzą rodzinę, zaczynają nowe życie razem. Dzień po dniu towarzyszą im wzloty i upadki. Rodzą się dzieci i pojawiają nowe problemy. A potem…

***

On zostawia ją z małym dzieckiem. Samą, zdaną tylko na siebie i pomoc innych. Nie dorósł.

***

On zmęczony problemami dnia codziennego wraca do swojej pierwszej miłości. Tchórz. Zostawia żonę z dwójką małych dzieci, w małej miejscowości, gdzie każdy zna potknięcie sąsiada, gdzie każdy szuka tylko okazji do plotek, gdzie trudno żyć anonimowo. Jest jej bardzo trudno, przeżywa prawdziwy dramat tym bardziej, że nadal go kocha i ma nadzieję, że do niej wróci. Nie tak przecież miało być… A dalsza rodzina nie zawsze jest pomocą i wsparciem, najczęściej przysparza tylko dodatkowych cierpień rozdrapując rany raz celnie zadane.

***

On prowadzi dwa życia, jednocześnie z dwoma kobietami. Z żoną, z którą ma dzieci i mieszka pod jednym dachem. Ma także kochankę, którą od wielu lat zwodzi, że kiedyś dla niej zostawi żonę i zwiąże się z nią na poważnie. Mijają lata. W końcu rozwód, nie dało rady mieszkać dłużej razem. Kochanka też stała się jakaś męcząca, zbyt wiele oczekiwała. Stała się problemem. Zostawia obie. W niedługim czasie poznaje czarne wysuszone gówno. Zdesperowaną, samotną singielkę, która znając jego przeszłość sama chyba nie wie na co liczy. Przecież nie na miłość, ani ślub, ani rodzinę. Może być tylko kolejną kochanką przed swoją następczynią. A potem, gdy on już ją zostawi stanie się białym wysuszonym gównem.

***

Zdarza się też, że oboje – on i ona – zostawiają swoich małżonków. Rozwodzą się, zabierają dzieci swoim byłym partnerom i tworzą razem nowy związek. Czy będzie szczęśliwszy? Czy przetrwa, czy skończy się jak poprzedni?

***

Najczęściej jednak małżonkowie zostają ze sobą, bo nie widzą innego rozwiązania, robią to dla dzieci lub nie mają siły i determinacji, aby rozstać się. I toną tak bezradni, w morzu wzajemnej obojętności, obcości, odrazie i nienawiści. Nic ich już nie łączy poza dziećmi, kredytem do spłacenia, opłatami i codziennymi wydatkami. Spędzają czas osobno siedząc w różnych pokojach, mijają się bez słowa, nie patrzą na siebie, czasem wydają polecenia lub przekazują chłodne komunikaty. Oboje są nieszczęśliwi. Ona zajada smutki i z każdym rokiem staje się coraz grubsza, nieatrakcyjna dla niego, dla nikogo. Ogląda seriale, żyje życiem innych, bo jej własne to już dawno tylko wegetacja. On nie widzi w niej kobiety, która była kiedyś całym jego światem. Sam pijąc piwo przez całe lata stał się gruby, a myśli, że nadal jest przystojnym młodzikiem, który może zawrócić w głowie każdej. Częsty to obraz na weselach, gdzie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych