Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Łucznik 5

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mężczyzna zaśmiał się przypomniawszy sobie swoje przygody. Tak, jego życie było bardzo kolorowe. Chodź czasem przybierało kolory szarego wapna i czarnego gówna, łucznik był zadowolony. Usłyszał nagłe wibracje ziemi, następnie usłyszał kopyta na trakcie mayenburskim. Co, do licha mogło tu przywiać tylu jeźdźców? - pomyślał z niepokojem i znacznie mocniej zacisnął dłonie na swym Centurionie, doskonałym łuku. Po chwili za drzewkiem rosnącym przy gościńcu, sam znajdując się w małej jamce podle tego drzewa usłyszał głosy. - Ehh, cholera zwiał nam ten kupiec parszywy, a gęba swędzi, co chłopy? - Zamknij się, zaraz Ciebie poćwiartujemy i upieczemy. Tęsknie za prażuchami. Idę się wylać.

Szemrania, szurania ciężkich butów, muzyka cięciwy lutni. - Ty, grajek zostaw to rzępolenie i pomóż szukać czegoś do żarcia, no. Co tam wiesz o tych stronach i lasach? Dziki nie umierają na życzenie albo jelenie przy gościńcach? Nie chce mi się, kurwa żreć zasranych jagód. - Zęby masz godne roślinożercy, na twoim miejscu szczerze zastanowiłbym się... -...prażuchy. - Nic mi o mięsie nie wiadomo. - To dobrze, bo mam ochotę na melodyjne prażuchy. - Zostaw, Arkady. Popasali. Nagle obok wylotu z jamki, pomiędzy krzewami, kępami mchów i jagód, a także oczyma łucznika wystrzeliła struga złotego, jak miód moczu. Pogwizdując sobie jeden z jeźdźców zaszedł naprawdę daleko. Po chwili, gdy przestał wydawać dźwięki rozległo się ciche, lecz długie i uparte stęknięcie. - Lorens, co ty tam robisz? Kolejne stęknięcie, bardziej uparte. - Nie chce mi wyjść! Hahaha! Pięknie, kurwa - westchnął łucznik. - Chłopaki, chodźcie tu! - Gdzie? - No tu, gdzie srałem, tu jest jakaś wielka jama! Może borsuk albo wilk! Lisa też się nie wyprę. Jak na komendę przy jamce znalazło się nagle pięciu jeźdźców z mieczami noszonymi nie od parady oraz kurtami i napierśnikami nie zrobionymi bynajmniej z tektury. Mężczyzna skurczył się i napiął strzałę o zielonym, jak jego płaszcz upierzeniu. - Kto…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%