Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Wojna · 6 min czytania

Ludzie nie umierają, ludzie stają się wolni.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Medyk! Medyk! – wrzasnął ktoś na całe gardło przebijając się swym zachrypniętym głosem przez serie karabinów maszynowych. Nienawidzę tych słów. Zawsze kiedy je słyszę to zapowiadają kłopoty, moje kłopoty i zazwyczaj czyjeś szczęście a tego nienawidzę najbardziej... Teraz tylko czekam aż ktoś wreszcie dla mnie zawoła medyka, ale ta chwila jeszcze niestety jest odległa. Sporo musiał nagrzeszyć w życiu jeżeli Pan mnie tak ukarał. Trzeba było przebiec na drugą stronę ulicy, tam w małym lejku po moździerzu machał do mnie jakiś idiota pewnie młodzik bo za wysoko wychylał się z krateru. - Osłaniajcie mnie! – wrzasnąłem niemrawo, może nie dosłyszą? Przeżegnałem się prosząc Boga o śmierć szybka i bezbolesną. Zacząłem biec .... Nie lubię mojego oddziału jest taki … perfekcyjny zawsze zrobi to co mu sie karze. I tym razem przeżyłem przyszpilili wrogów na krótką chwile. Może kiedyś indziej jakiś skurwiel nie przerazi się ognia zaporowego i puści seryjkę w moją głowę. Bóg mu zapłać ba niestety ja nie mam z czego. Młodzik trzymał w rękach rannego towarzysza. Porządnie oberwał cały tyłów podziurawiony. Ah! Gdyby nie te okoliczności to scena była by romantyczna! Oh! Oh! Łezka człowiekowi cieknie jak by zrobić zdjęcie na pewno by wygrało Word Press Foto, wszak tyle dramatyzmu tyle tragedii i uczucia! Hipokryzja toczy ten świat niczym rak. - Debilu łap Thomsona i zadbaj żeby żadne jebus mi nie przeszkadzał! Otrzeźwiło go to trochę no i dobrze jesteśmy na wojnie, a nie w kinie. Przyjrzałem sie rannemu powoli zaczął odzyskiwać przytomność. Dziwne z 3 dziur po kulach wydobywały się bąbelki, płuca jak sito, było czuć z brzucha brzydką woń zgniłego śniadania, z prawej strony wydobywała się czarna krew. Jak on mógł dostać taką seryjkę? Stał jak pal wbity w ziemie? Czy po prostu z braku zasobów ludzkich skrócono ponownie czas przeszkolenia przed frontowego? W sumie to ze 8 dziur, nerki, wątroba, żołądek i ze 5 metrów jelit do wymiany . Otworzył oczy i zakaszlał. Jakim prawem? On powinien być już sinowatym workiem na gnijące odpadki! -Czy ja przeżyję?- zapytał patrząc mi prosto w oczy. Uczono nas by nie odbierać nadziei rannym, ale to już nie był ranny to był tylko trup. Tymczasem strzały nikły w dali. Trzeba się pospieszyć. Zakaszlał ciężko krwią. -Jest dobrze?- zapytał cicho ponownie. - Nie, za jakieś 5 minut będziesz trupem. - za 5 minut? Chyba 5 minut temu. - Kurwa - i znowu zakaszlał. - Oryginalna reakcje już wielu umierało mi w rękach ale żadne nie powiedział czegoś takiego, większość po prostu błagała o

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%