Komedia · 5 min czytania
MADE IN POLAND
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jako że, bądźmy szczerzy, na tym portalu zdecydowanie chętniej są czytane i komentowane krótkie teksty, od dziś zaczynam publikować serię miniaturek (których szczerze nie znoszę, ale może kiedyś zmienię zdanie) pod ogólnym tytułem MADE IN POLAND. Mam nadzieję, że te krótkie historie (wszystkie prawdziwe) zdobędą Wasze uznanie.
MADE IN POLAND
Arek jak każdego dnia na swoją zmianę przyszedł pierwszy do pracy. Ledwie zdążył wziąć do ręki listę obecności, gdy z sąsiedniego pomieszczenia wychylił się kierownik magazynu. - Dobrze że już jesteś. Chodź, potrzebuję pomocy. Arek wszedł do gabinetu, w którym było strasznie gorąco. Albo mu się tak tylko wydawało, bo jak się człowiek przyzwyczai do pracy na nieogrzewanej hali to wszędzie (z wyjątkiem chłodni) jest mu gorąco. Wystarczą dwa stopnie różnicy. A w gabinecie różnica wynosiła znacznie więcej. Kiedyś Arek ośmielił się spojrzeć na termometr i nie mógł uwierzyć własnym oczom. 34ºC. Mimo to kierownik miał na sobie trzy polary spod których wystawała jeszcze flanelowa koszula. Cała garderoba pamiętała bardzo dobrze poprzedniego kierownika magazynu, którego zwolniono w kontrowersyjnych okolicznościach ponad cztery lata temu. W czym obecny kierownik miał swój skromny udział. Jak się zarabia tylko pięć tysięcy miesięcznie ma prawo nie starczać na porządne nowe ubranie. Ciekawe jak ty byś się ubierał, gdyby ci przyszło robić na hali, pomyślał podwładny. - Muszę wysłać maila do kierownictwa w Lublinie - oświadczył kierownik magazynu - a nie jestem pewny, czy gdzieś nie zrobiłem jakiegoś błędu. Od czego masz edytor teksu, głąbie. Arek spojrzał na monitor. Nie było tak źle. Zaledwie co drugi wyraz był podkreślony na czerwono. Kierownik robił wyraźne postępy w pisaniu. W porównaniu z tym, co zobaczył za pierwszym razem, widoczna była olbrzymia poprawa. W niczym nie zmieniało to faktu, że nadal za dyktando w podstawówce dostałby pałę. Ale wielkimi krokami zbliżał się już do miernej. Jeszcze tylko przestanie pisać chala, hłodnia, Marjusz, Darjusz, Arkadjusz, Kazimnierz, wuzek nie sprawny i akochole, a maile w jego wykonaniu będą wyglądały całkiem znośnie. - Dlaczego mi się wciąż wszystko podkreśla na czerwono? - dociekał za każdym razem poirytowany kierownik. - Komputer jest już stary - żartował bezczelnie podwładny, wiedząc, że siedzący obok niego osobnik nie zajarzy, iż robi sobie z niego jaja. Przynajmniej jak dotychczas nigdy nie przyszło mu to do głowy. - Nie stać nas na nowy.…