MADE IN POLAND
Historia prawdziwa.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jako że, bądźmy szczerzy, na tym portalu zdecydowanie chętniej są czytane i komentowane krótkie teksty, od dziś zaczynam publikować serię miniaturek (których szczerze nie znoszę, ale może kiedyś zmienię zdanie) pod ogólnym tytułem MADE IN POLAND. Mam nadzieję, że te krótkie historie (wszystkie prawdziwe) zdobędą Wasze uznanie.
MADE IN POLAND
Arek jak każdego dnia na swoją zmianę przyszedł pierwszy do pracy. Ledwie zdążył wziąć do ręki listę obecności, gdy z sąsiedniego pomieszczenia wychylił się kierownik magazynu. - Dobrze że już jesteś. Chodź, potrzebuję pomocy. Arek wszedł do gabinetu, w którym było strasznie gorąco. Albo mu się tak tylko wydawało, bo jak się człowiek przyzwyczai do pracy na nieogrzewanej hali to wszędzie (z wyjątkiem chłodni) jest mu gorąco. Wystarczą dwa stopnie różnicy. A w gabinecie różnica wynosiła znacznie więcej. Kiedyś Arek ośmielił się spojrzeć na termometr i nie mógł uwierzyć własnym oczom. 34ºC. Mimo to kierownik miał na sobie trzy polary spod których wystawała jeszcze flanelowa koszula. Cała garderoba pamiętała bardzo dobrze poprzedniego kierownika magazynu, którego zwolniono w kontrowersyjnych okolicznościach ponad cztery lata temu. W czym obecny kierownik miał swój skromny udział. Jak się zarabia tylko pięć tysięcy miesięcznie ma prawo nie starczać na porządne nowe ubranie. Ciekawe jak ty byś się ubierał, gdyby ci przyszło robić na hali, pomyślał podwładny. - Muszę wysłać maila do kierownictwa w Lublinie - oświadczył kierownik magazynu - a nie jestem pewny, czy gdzieś nie zrobiłem jakiegoś błędu. Od czego masz edytor teksu, głąbie. Arek spojrzał na monitor. Nie było tak źle. Zaledwie co drugi wyraz był podkreślony na czerwono. Kierownik robił wyraźne postępy w pisaniu. W porównaniu z tym, co zobaczył za pierwszym razem, widoczna była olbrzymia poprawa. W niczym nie zmieniało to faktu, że nadal za dyktando w podstawówce dostałby pałę. Ale wielkimi krokami zbliżał się już do miernej. Jeszcze tylko przestanie pisać chala, hłodnia, Marjusz, Darjusz, Arkadjusz, Kazimnierz, wuzek nie sprawny i akochole, a maile w jego wykonaniu będą wyglądały całkiem znośnie. - Dlaczego mi się wciąż wszystko podkreśla na czerwono? - dociekał za każdym razem poirytowany kierownik. - Komputer jest już stary - żartował bezczelnie podwładny, wiedząc, że siedzący obok niego osobnik nie zajarzy, iż robi sobie z niego jaja. Przynajmniej jak dotychczas nigdy nie przyszło mu to do głowy. - Nie stać nas na nowy.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Z@BIEL@CZEK
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…