Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Magia Świąt.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Świąteczny czas, zawitał nam. Lampki w oknach, choinki w naszych domach, ubierane przez roześmiane dzieci. Ubierane z nadzieją, że podczas Wigilii, znajdą się pod nią wspaniałe, wymarzone prezenty. Czas, w którym ludzie jednoczą się, cieszą, rozmawiają, uśmiechają do siebie, przekazując w tym geście dużą cząstkę siebie. Święta to czas, w którym mamy szansę usiąść z najbliższymi przy jednym stole. Może kogoś zabraknie, bo odszedł do Pana? Ale mimo wszystko te osoby są z nami. W myślach, naszych sercach, wspomnieniach, na twarzach, w oczach Rodziny, Przyjaciół. Pamiętam Święta z czasów, kiedy miałam kilka lat. Pamiętam stół w pokoju Dziadka, na którym było zawsze 12 potraw. Dziadka, siedzącego przy szafie, na "honorowym miejscu", na którym widział wszystkich domowników - dzieci, które przybyły ze swoimi rodzinami. Pamiętam choinkę, która stała na telewizorze. Sięgała do sufitu, skromna, z lasu. Zawsze ubrana tak samo. Pamiętam, że przy stole zawsze zasiadało wiele osób. Świątaczna atmosfera. Zabrakło Dziadka, ale jest nowy, mały członek w rodzinie - Julka i wujek Janek, mąż Eli. Jest tak samo, ale nie ma Dziadziusia, my jesteśmy starsi. Młodzież. Nie cieszy nas lalka czy samochodzik. I nie słychać tupoty małych nóżek na przedpokoju, które biegną do okna, by zobaczyć Święteg Mikołaja. Nie zapomnę tych momentów nigdy. Łukasz, Mariusz, Dominik, Rafał, Paulinka, Hubert, Ania, Dominika i Ja - przy oknie. A za nami Ela, która "oszukiwała", ułatwiając zadanie rodzicom, którzy w tym czasie wkładali prezenty pod choinkę. I nie trudno wyobrazić sobie naszą radość, kiedy każdy dostwawał paczkę z wymarzoną rzeczą. Zawsze rodzice wkładali nam mandarynki. Uwielbiam do dziś ich zapach... jest taki? świątaczny. ;] Wiecie, że kiedyś naprawdę zobaczyłam sanie Mikołaja?

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%