fantastyka · 4 min czytania
Magna symphonia arca archa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Bum… Bum… Bum… Bu-bum… Bu-bum… {i}C…{/i} Bu-bum… {i}Co się… dzieje…?{/i} Bu-bum… {i}Ktoś… Ktoś płacze…?{/i} Bu-bum… {i}Jestem… Taki śpiący…{/i} Bu-bum… {i}Nie…! Przestań działać… Chcę dalej spać…{/i} Bu-bum… {i}Co z tego że ktoś płacze, tak już jest. Ludzie płaczą… To pierwszy dźwięk jaki potrafią wydać.{/i} Bu-bum! Bu-BUM! BU-BUM! {i}... Dobrze… Już wstaję.{/i} BU-BUM! BU-BUM! BU-BUM! {i}Dobrze!{/i} Bu-bum! {i}A niech cię, już wstaję, więc bądź już cicho.{/i} Bu-bum. {i}Ależ tu ciemno. I to powietrze… Stęchłe… Zupełnie jakbym przeleżał tu ze dwieście lat!{/i} Bu-bum! {i}Żartujesz? Naprawdę tyle spałem? Au! Co to jest…? Jakaś zimna, twarda i… Śliska powierzchnia… Uff! Ciężka dość, chyba jest przymocowana! Hej, jak myślisz, mogę ją rozbić?{/i} Bu-bum! {i}Nie tyle mogę, co muszę? Dobra, ale jak co, to będzie na ciebie.{/i} Bu-bum… {i}Pfu! Ile pyłu! Fuj! Tfu! … … Orz ty…! Wszystko mnie boli! W złączach mnie łamie! Jak to dobrze, że mam szkielet ze stopu złota, inaczej bym już całkiem zardzewiał.{/i} Bu-bum! {i}Tak, ojciec dobrze się spisał… Tak w ogóle… Wiesz gdzie jesteśmy?{/i} Bu…bum. {i}Jasne. O kurde! Jak się tak rozglądam, to, to jest chyba cmentarz! I… No! To była płyta nagrobna!{/i} Wysoki, przystojny chłopak o złotych włosach i czarnych oczach stał wśród szczątków granitowej płyty nagrobnej. Ubrany był w bardzo stare i wysłużone materiałowe spodnie, przewiązane kawałkiem czarnej liny i w szczątki koszuli, kiedyś białej, teraz pożółkłej , która w kilku miejscach rozpadła się ze starości. Nie miał butów. Rozglądał się szeroko otwartymi, pełnymi zdziwienia i ciekawości oczami, w międzyczasie poruszając rękami i nogami, jakby sprawdzając, czy działają poprawnie. Cmentarz był pusty, skąpany w pomarańczowo-złocistym blasku zachodzącego słońca, Chłopak z wyraźną rozkoszą wciągnął w płuca świeże…