Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Dla dzieci · 4 min czytania

Mała gwiazdka z nieba...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mała gwiazdka z nieba.

Była raz sobie gwiazdka, która świeciła mocniej nawet niż nasze kochane Słoneczko. I była z tego bardzo, ale to bardzo dumna i z tej dumy, świeciła jeszcze mocniej. Pewnej nocy, mała gwiazdeczka, przestała nagle świecić i zaczęła wdzięcznym, powolnym łukiem spadać w dół, prosto ku Ziemi. Kiedy leciała nad kontynentem Afrykańskim, widziała wielu czarnoskórych ludzi w przepaskach na ciemnych biodrach. Widziała też jak piękny lew z puszystą grzywą biegnie przez rozległą sawannę, goniąc pędzące niczym na skrzydłach wiatru, zgrabne gazele. Afryka tak bardzo oczarowała malutką gwiazdeczkę, aż ta zapomniała na chwilę o tym, że niebawem rozbije się w chłodnych wodach oceanu. Nieco później dostrzegła Wielkie Góry, gdyż tak nazwała gwiazdka góry Ural. Z wysoka oglądała Azję i rozmyślała, że na Ziemi dużo lepiej by jej było niż na wielkim sklepieniu atramentowego nieba. Minęła Azję i dotarła do sporego kontynentu. Było na nim wiele rozmaitych miast i państw, wysp i półwyspów. Mowa oczywiście o naszej rodzinnej Europie. Nagle gwiazdka zaczęła bardzo szybko spadać w dół. Spadała tak i spadała, a jej spadanie nie miało końca! Aż wreszcie dotknęła Ziemi swym małym ciałkiem. Teraz jednak inny przewoźnik ją porwał w długą podróż, to był wiar. Niósł on malutką wyjątkowo delikatnie i ostrożnie, jakby wiedział, jakiego ważnego gościa wiezie. Gwiazdeczka zwiedziła podczas tej wspaniałej wycieczki kilkanaście dużych, europejskich państw, zanim wiatr nie zaczął wolno słabnąć i nie zostawił jej samej. Przewoźnik zawiózł gwiazdkę do małego domku na skraju lasku. Był on bardzo biednie urządzony…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Mała gwiazdka z nieba... — czytnik · opowiadania