Fantastyka · 5 min czytania
--[matriks]--
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
--[matrix2]-- Khmm, akhmm - co chwila chrząkał, mając nadzieję, że tym razem doda sobie animuszu i choć przez chwilę zapomni o okropnie bolącej głowie... I tej poważnej decyzji, którą za chwilę będzie musiał podjąć.
Nie pomagało... Nie pozostawało mu nic innego, jak ponownie wkroczyć do akcji... Wyciągnął swoją ulubioną broń "sztyftówę" ver.1.2. z automatycznym naprowadzaczem malutkich sztyfcików i najnowszą wersją gumki recepturki 3.9. Załadował dwa żółte pociski i zaczął szukać celu...
W tym czasie jego operator Talk wcierał w siebie jakiś szary proszek, ale nikt nie wie, po co, a już tym bardziej, dlaczego...Tym samym umknęła mu króciutka anomalia na ekranach komputerów monitorujących Marksa... Nie był w stanie uprzedzić ani poratować swojego towarzysza walki znanego w hacerskim(harcerskim?) światku jako LEO...
Szukał celu już od 15 minut i na nic nie natrafił. Już był skłonny pomyśleć, że agenci MARKSA zostali wynajęci albo wyjęci, ale to oczywiście nie wchodziło w rachubę, bo co on sam robiłby przez resztę filmu, więc jak przystało na rasowego odmieńca, wzmógł czujność. Niestety na niewiele mu się to zdało, gdy pozostawiony sam sobie nie zauważył, jak wtargnął na przedszkolny plac zabaw...
Część 22 / 2
Nim zdążył krzyknąć: NIECH ŻYJE LEEEEOOOOOON ZAWODOWIEC I JEGO ZAWODOWOWE LEONKI, został otoczony przez zmorę każdego początkującego Odmieńca - stado rozwrzeszczanych dzieci z ogromnymi karabinami - oczywiście gotowymi do strzału.
TALK skończył wcieranie w swe ciało szarego pyłu, który podobno ma wzmóc potencję, tzn. potencjalny wzrost energii podczas akcji "ow. korz." (? - przyp. autora) i zerknął na monitor. Zastygł w pozycji nic nie mówiącej, zastygłej postaci z filmu lub opowiadania, co oczywiście nie wróży nic dobrego dla dalszego rozwoju sytuacji. LEO wpadł w zasadzkę - ta myśl zadziała jak zimny prysznic or something, przywracając światu Talka - być może pomógł też tu telefon, który dzwoni już od paru sekund...
T: TU TALK, MÓW!!!!!! L: KRIST, JESTEM OTOCZONY!!!! PRZEZ TAJNYCH AGENTOW Marksa!!!! POMÓŻ! T: DOBRA, MAM PLAN POSTARAJ SIĘ WYTRZYMAĆ PRZEZ PARĘ SEKUND!! L: TYLKO SZYBKO, NA GOD!!
Leo schował swój telefonikator i wyciągnął procetora,…