--[matriks]--
ten sam gatunek co list spacowy... parodia wiec nie dla wszystkich :)czytacie na wlasna odpowiedzialnosc:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
--[matrix2]-- Khmm, akhmm - co chwila chrząkał, mając nadzieję, że tym razem doda sobie animuszu i choć przez chwilę zapomni o okropnie bolącej głowie... I tej poważnej decyzji, którą za chwilę będzie musiał podjąć.
Nie pomagało... Nie pozostawało mu nic innego, jak ponownie wkroczyć do akcji... Wyciągnął swoją ulubioną broń "sztyftówę" ver.1.2. z automatycznym naprowadzaczem malutkich sztyfcików i najnowszą wersją gumki recepturki 3.9. Załadował dwa żółte pociski i zaczął szukać celu...
W tym czasie jego operator Talk wcierał w siebie jakiś szary proszek, ale nikt nie wie, po co, a już tym bardziej, dlaczego...Tym samym umknęła mu króciutka anomalia na ekranach komputerów monitorujących Marksa... Nie był w stanie uprzedzić ani poratować swojego towarzysza walki znanego w hacerskim(harcerskim?) światku jako LEO...
Szukał celu już od 15 minut i na nic nie natrafił. Już był skłonny pomyśleć, że agenci MARKSA zostali wynajęci albo wyjęci, ale to oczywiście nie wchodziło w rachubę, bo co on sam robiłby przez resztę filmu, więc jak przystało na rasowego odmieńca, wzmógł czujność. Niestety na niewiele mu się to zdało, gdy pozostawiony sam sobie nie zauważył, jak wtargnął na przedszkolny plac zabaw...
Nim zdążył krzyknąć: NIECH ŻYJE LEEEEOOOOOON ZAWODOWIEC I JEGO ZAWODOWOWE LEONKI, został otoczony przez zmorę każdego początkującego Odmieńca - stado rozwrzeszczanych dzieci z ogromnymi karabinami - oczywiście gotowymi do strzału.
TALK skończył wcieranie w swe ciało szarego pyłu, który podobno ma wzmóc potencję, tzn. potencjalny wzrost energii podczas akcji "ow. korz." (? - przyp. autora) i zerknął na monitor. Zastygł w pozycji nic nie mówiącej, zastygłej postaci z filmu lub opowiadania, co oczywiście nie wróży nic dobrego dla dalszego rozwoju sytuacji. LEO wpadł w zasadzkę - ta myśl zadziała jak zimny prysznic or something, przywracając światu Talka - być może pomógł też tu telefon, który dzwoni już od paru sekund...
T: TU TALK, MÓW!!!!!! L: KRIST, JESTEM OTOCZONY!!!! PRZEZ TAJNYCH AGENTOW Marksa!!!! POMÓŻ! T: DOBRA, MAM PLAN POSTARAJ SIĘ WYTRZYMAĆ PRZEZ PARĘ SEKUND!! L: TYLKO SZYBKO, NA GOD!!
Leo schował swój telefonikator i wyciągnął procetora,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ArtX
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…