fantastyka · 2 min czytania
Metemspychotyczne podróże van Yallit'iego IV
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
IV
Ratować świat? Nie, nie. To nie było w jego stylu. Świat miał już dotąd dość bohaterów czy zbawców namiętnie tworzonych przez celuloidowe taśmy wielkich korporacji filmowych. Kim był? To właśnie była zagadka. Genealogia nie dawała odpowiedzi. Na ten czas musiał zatem wykonać jeden nieprawdopodobny manewr, musiał stać się kimś zupełnie innym. Wiedział, że jest to tylko możliwe w jego prywatnym świecie i nigdzie indziej. Han poczuł pewną zmianę. Zapominał że ma czucie w rękach. Zapominał co widziały jego oczy. Gubił w mroku umysłu to kim był od zawsze. Jakby zgasło światło ledwo tlące się w koszmarnie długim korytarzu. Han już nie tracił panowania nad sobą. Tym sposobem Yal znalazł wyjście. Okrutne ale mogło wydawać się…