Romans · 4 min czytania
Miłość czasem się myli |7|
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Rozdział 8 „Przygotowanie do trasy – Tomek”
Gdy Emilia zjadła śniadanie poprosiła mnie, abym zawiózł ją do teatru. Dla niej mogę zrobić wszystko. Jadąc zauważam Izę i Marcina idących z dzieciakami. Zatrzymuję się, zabieram Amelkę, na mój widok zaczyna płakać. Gdy wsiadam do samochodu mała zauważa Emilię i uspokaja się. Dojeżdżamy do teatru, ona wychodzi zostawiając mnie z małą. Nie płacze. Gdy wraca informuje mnie, że rusza na trasę ze sztukami, w których gra i to pojutrze. Nie ukrywam nie jestem zachwycony, ale proponuję, abyśmy pojechali razem. Wracając zatrzymujemy się u mojej matki i zostawiamy tam Amelkę. Zadaje pytania o Izę i Adasia, Emilia odpowiada za mnie kłamiąc, że Adaś jest chory. To oczywiste, że nie mogę jej powiedzieć o tym, że rozstałem się z swoją żoną i mam zamiar ożenić się z jej siostrą. Wracamy do domu, postanawiam zadzwonić do Izy, później tego żałuje:
- Jak to jest, zabrać dziecko?! – krzyczy Iza
- Mam do niej prawa, jestem jej ojcem, więc nie wyrzucaj mi tego! – odpowiadam bardzo podniesionym głosem
- Jak śmiesz mówić tak do mnie, nadal jestem twoją żoną! – mówi Iza mocno zdenerwowana
- Dla mnie przestałaś nią, być, gdy mnie zdradziłaś! – krzyczę
- Z twojej gadki wynika, że już mnie nie kochasz! To dobrze, ja ciebie też! – słyszę od Izy
Część 22 / 2
- Masz rację, nie kocham, ale tak nasza rozmowa nie ma sensu. Porozmawiajmy, gdy będziemy uspokojeni – mówię i rozłączam się. Po chwili słyszę telefon Emilii, spodziewam się, że rozmawia z siostrą, bo jest bardzo wściekła. Gdy kończy przytulam ją i całuję. Ona wyrywa się. Obiecuję jej, że rozwiodę się z Izą i ożenię się z nią. Dzisiejsza kolacja jest zupełnie zwykła, ja jem jajecznicę, Emilia kanapki. Brakuje mi czułości, jaką sobie ostatnio okazywaliśmy, ale nie potrafię nic zrobić w końcu Emilia pyta:
- Gdzie będziesz dziś spał? – pyta
- Jeśli pozwolisz to z tobą. – odpowiadam
- A chcesz? – mówi z satysfakcją
- Oczywiście – odpowiadam
Po tej krótkiej rozmowie, coś się zmienia.…